Jarell Quansah wyrósł na jeden z najgorętszych celów transferowych w Premier League przed nadchodzącymi oknami. Bayer Leverkusen, obecny pracodawca Anglika, wycenił swojego defensora na kwotę między 70 a 75 mln euro.
Według raportu Fussball News, Arsenal nie porzucił planów sprowadzenia 23-letniego zawodnika, mimo że latem ich oferta opiewająca na 65 mln euro została odrzucona. Mikel Arteta szukał wtedy wzmocnienia formacji obronnej po poważnej kontuzji Williama Saliby oraz problemach zdrowotnych Jurriena Timbera i Bena White'a. Choć ostatecznie na Emirates Stadium trafił Ezri Konsa z Aston Villi, londyńczycy wciąż bacznie obserwują sytuację Quansaha w Niemczech. Piłkarz ma za sobą udany czas w Bundeslidze, gdzie rozegrał 44 spotkania we wszystkich rozgrywkach i wywalczył miejsce w kadrze Thomasa Tuchela na mistrzostwa świata.
Do gry o podpis obrońcy włączył się także Liverpool, z którego Quansah odszedł latem 2025 roku po tym, jak nie znalazł uznania w oczach Arne Slota. The Reds znajdują się w korzystnej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ posiadają zapisaną w kontrakcie opcję odkupu zawodnika za 82 mln euro. Choć klauzula ta jest wyższa niż obecna cena wywoławcza Leverkusen, zainteresowanie ze strony klubu z Anfield sugeruje, że powrót wychowanka do macierzystego zespołu staje się realnym scenariuszem. Niemiecki klub nie zamierza blokować transferu, o ile potencjalny nabywca spełni ich wymagania finansowe.
Obecna umowa Quansaha z Bayerem obowiązuje aż do 2030 roku, co daje liderom Bundesligi duży komfort w rozmowach. Mimo ogromnego zainteresowania, żaden z angielskich gigantów nie planuje gwałtownych ruchów w zimowym oknie transferowym. Poważna walka o podpis reprezentanta Anglii, który w kadrze narodowej był sprawdzany przez Tuchela również na prawej obronie, rozegra się najprawdopodobniej dopiero latem przyszłego roku.
