Polak o krok od sprawienia sensacji. Dortmund drżał o wynik do ostatnich sekund

Jarosław ZającJarosław Zając
7 marca 2026 23:49
Polak o krok od sprawienia sensacji. Dortmund drżał o wynik do ostatnich sekund
Źródło: getfootballnewsgermany.com

Borussia Dortmund wyrasta na zespół potrafiący błyskawicznie podnieść się po bolesnej porażce w Der Klassiker. Drużyna Niko Kovača pokonała na wyjeździe 1. FC Köln 2:1, choć końcówka spotkania dostarczyła kibicom ogromnych emocji. Bohaterem wieczoru został Jakub Kamiński, który mimo porażki swojej drużyny, otrzymał najwyższe noty.

Goście objęli prowadzenie już w 16. minucie po trafieniu Serhou Guirassy’ego. Napastnik wykorzystał precyzyjne dogranie głową Maximiliana Beiera i z bliskiej odległości pokonał bramkarza. Guirassy, który w przeszłości reprezentował barwy klubu z Kolonii, z szacunku dla dawnych kibiców zrezygnował z celebrowania gola. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się tuż przed przerwą, gdy Jahmai Simpson-Pusey zobaczył czerwoną kartkę, zmuszając swój zespół do gry w dziesiątkę przez całą drugą połowę.

Show Jakuba Kamińskiego w końcówce meczu

W 60. minucie Maximilian Beier podwyższył na 2:0, zdobywając swoją ósmą bramkę w tym sezonie Bundesligi po podaniu Juliana Brandta. Wydawało się, że Borussia ma mecz pod pełną kontrolą, ale wtedy do akcji wkroczył Jakub Kamiński. Polak w 88. minucie przeprowadził indywidualną akcję, przedarł się przez defensywę Dortmundu i mocnym strzałem prawą nogą zdobył bramkę kontaktową. To trafienie sprawiło, że faworyci musieli drżeć o końcowy rezultat do ostatniego gwizdka arbitra.

W doliczonym czasie gry sędzia nie podyktował rzutu karnego dla Köln ze względu na pozycję spalona, co ostatecznie przypieczętowało wygraną gości. Mimo porażki, to Jakub Kamiński został uznany za najlepszego gracza meczu z notą 9. Eksperci docenili jego ogromny wpływ na grę osłabionego zespołu i determinację, która niemal doprowadziła do wyrównania. Porażka stawia ekipę z Kolonii w trudnej sytuacji, gdyż w tabeli bezpośrednio zagrażają im teraz St. Pauli oraz Werder Brema.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!