Barbora Krejcikova dołączyła do długiej listy nieobecnych podczas turnieju Singapore Open, stając się już jedenastą zawodniczką, która zrezygnowała z dalszej gry. Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa podjęła tę trudną decyzję tuż po wygraniu swojego meczu w pierwszej rundzie, co stawia organizatorów w wyjątkowo trudnym położeniu.
Powodem wycofania się czeskiej tenisistki jest uraz dolnego odcinka pleców, który uniemożliwił jej przystąpienie do starcia w 1/8 finału. Skorzystała na tym broniąca tytułu Elise Mertens, która bez wychodzenia na kort zameldowała się w ćwierćfinale. Belgijka o miejsce w półfinale powalczy z Mają Chwalińską, określaną mianem rewelacji tegorocznego Roland Garros.
Szansa dla młodych gwiazd w Singapurze
Turniej w Singapurze, otwierający azjatycką część sezonu WTA, zmaga się z ogromną falą rezygnacji wynikającą z trudów podróży, zmian stref czasowych oraz ogólnego zmęczenia po US Open. Z rywalizacji wypadły już takie nazwiska jak Jessica Pegula, Amanda Anisimova czy Diana Shnaider.
Obecna sytuacja sprawia, że głównymi faworytkami do końcowego triumfu stały się najwyżej rozstawione Alex Eala oraz Mirra Andreeva. Obie zawodniczki stają przed niepowtarzalną szansą na zwycięstwo w turnieju rangi WTA 500 przy braku większości rywalek z czołowej dziesiątki rankingu. Andreeva w drodze do finału może nie spotkać żadnej tenisistki z top 10, a jej najwyżej notowaną potencjalną przeciwniczką pozostaje sklasyfikowana na 19. miejscu Mertens. Z kolei dla Eali najtrudniejszą przeszkodą przed decydującym meczem wydaje się być Maria Sakkari.
