Pape Matar Sarr może być bohaterem jednego z najciekawszych transferów w końcówce letniego okna. Według zagranicznych doniesień serwisu Caught Offside, 23-letni pomocnik Tottenhamu Hotspur poważnie rozważa swoje opcje i jest coraz bliższy opuszczenia Londynu jeszcze tego lata.
Sytuacja Senegalczyka w zespole Spurs uległa gwałtownemu pogorszeniu po tym, jak klub sprowadził Mateusa Fernandesa oraz Sandro Tonaliego. Przy rosnącej konkurencji w środku pola, gdzie o miejsce walczy także Lucas Bergvall, Sarr stał się postacią drugoplanową. W poprzednim sezonie Premier League zanotował tylko 13 występów w podstawowym składzie, co przy dwóch golach i czterech asystach jest wynikiem poniżej oczekiwań. Teraz do walki o zawodnika włączyło się saudyjskie Al-Ahli, które złożyło już zapytanie w jego sprawie. Trener Marino Pusic szuka następcy dla doświadczonego Abdullaha Otayfa i widzi w młodszym o dekadę piłkarzu idealne wzmocnienie. Tottenham postawił jednak twardy warunek finansowy: każdy, kto chce pozyskać pomocnika, musi wyłożyć 50 milionów funtów.
Poważnym konkurentem dla Saudyjczyków jest Aston Villa. Unai Emery desperacko szuka wzmocnień w środku pola po odejściu Youriego Tielemansa oraz poważnej kontuzji kolana Amadou Onany. Klub z Birmingham bacznie obserwuje sytuację Sarra, widząc w nim szansę na załatanie luki w składzie przed startem kampanii 2026/27. Choć na liście życzeń ekipy z West Midlands znajduje się także Marc Bernal, to właśnie gracz Tottenhamu posiada cenne doświadczenie z boisk angielskiej ekstraklasy oraz Ligi Mistrzów.
Na ten moment nie jest jasne, czy Aston Villa lub Al-Ahli zdecydują się wyrównać wygórowane żądania finansowe Tottenhamu, wynoszące 50 milionów funtów.
