Novak Djoković wyrasta na postać, która mimo upływu lat wciąż dyktuje warunki w światowym tenisie. 38-letni zawodnik otworzył się na temat swoich planów i marzeń, które obejmują zarówno końcówkę jego bogatej kariery, jak i życie prywatne. Jak donoszą media, Serb nie zamierza poprzestać na dotychczasowych osiągnięciach.
Obecny numer trzy światowego rankingu ma na koncie rekordowe 24 tytuły wielkoszlemowe oraz 428 tygodni spędzonych na szczycie listy ATP. Choć od sukcesu w US Open 2023 nie wygrał turnieju tej rangi, wciąż jest uznawany za najgroźniejszego rywala dla Carlosa Alcaraza i Jannika Sinnera. Djoković niedawno dotarł do swojego 38. finału wielkoszlemowego podczas Australian Open, co tylko potwierdza jego niesłabnącą formę fizyczną.
Ambicje sięgające igrzysk w Los Angeles
Serb wielokrotnie podkreślał, że chce rywalizować co najmniej do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Będzie miał wtedy 41 lat. W najnowszym wywiadzie dla Vanity Fair Italy przyznał jednak, że coraz częściej myśli o życiu poza kortem. Kluczową rolę odgrywa tu rodzina. Tenisista chce być obecny przy realizacji celów swoich dzieci, co przy obecnym trybie życia i ciągłych podróżach jest utrudnione.
Djoković planuje również zaangażować się w projekty zawodowe związane z dobrostanem, długowiecznością oraz zdrowiem fizycznym i psychicznym. Chce obserwować zmiany zachodzące w tenisie jako aktywny gracz, ale marzy też o zdobyciu przynajmniej jednego kolejnego tytułu wielkoszlemowego. Obecnie przygotowuje się do sezonu na kortach ziemnych, gdzie jego głównym celem jest majowy French Open w Paryżu.
