Eintracht Frankfurt podjął zdecydowane kroki, aby uchronić swój największy diament przed zakusami europejskich potęg. Jak informuje dziennik Bild, zaledwie 15-letni Niko Iličević stał się priorytetem transferowym dla FC Barcelony oraz Bayernu Monachium, jednak klub z Frankfurtu zdołał przekonać nastolatka do pozostania w Hesji. Ofensywny pomocnik, który dysponuje świetną techniką i dynamiką, został już włączony do treningów z pierwszym zespołem, gdzie szlifuje formę u boku tak doświadczonych graczy jak Mario Götze. Niemieckie media określają go mianem „cudownego dziecka”, a jego potencjał dostrzegł nawet selekcjoner reprezentacji Niemiec.
Niko Iličević
Eintracht Frankfurt II → FC Barcelona
Determinacja władz Eintrachtu była na tyle duża, że aby zatrzymać Iličevicia, zdecydowano się na istotne roszady personalne w kadrze, mające zagwarantować mu jasną ścieżkę rozwoju. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które podkreślają, że lewonożny pomocnik jest postrzegany jako przyszły lider formacji ofensywnej. Mimo młodego wieku, zawodnik regularnie występuje w zespole U19 oraz rezerwach Eintrachtu, a trenerzy i dyrekcja sportowa nie szczędzą mu pochwał, wskazując na rzadko spotykaną w tym wieku twardość w grze i instynkt strzelecki. Zainteresowanie ze strony Newcastle United oraz Borussii Dortmund tylko potwierdza skalę talentu, o który walczyła „Duma Katalonii”.
Obecna sytuacja kontraktowa nastolatka daje Eintrachtowi Frankfurt duży komfort negocjacyjny i spokój w planowaniu jego przyszłości. Niko Iličević jest związany z niemieckim klubem umową obowiązującą aż do 30 czerwca 2029 roku, co stanowi solidną barierę dla potencjalnych kupców. Choć FC Barcelona bacznie obserwuje rynek młodych talentów i widziała w nim idealne wzmocnienie swojej akademii, na ten moment 15-latek skupia się na debiucie w Bundeslidze w barwach macierzystego zespołu.