Nie ma turystycznego boomu na MŚ. Hotele notują słabsze wyniki od oczekiwanych

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
5 czerwca 2026 09:35
Nie ma turystycznego boomu na MŚ. Hotele notują słabsze wyniki od oczekiwanych

Na kilkanaście dni przed rozpoczęciem mistrzostw świata 2026 w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku pojawiają się pierwsze sygnały, że spodziewany boom turystyczny może okazać się mniejszy od prognoz. Według najnowszych raportów branży hotelarskiej poziom rezerwacji w wielu amerykańskich miastach-gospodarzach pozostaje poniżej oczekiwań.

Turniej odbędzie się w 16 miastach Ameryki Północnej, z czego 11 znajduje się w USA. Choć organizatorzy liczyli na powtórzenie sukcesu frekwencyjnego mundialu z 1994 roku, obecne prognozy wskazują na słabsze zainteresowanie podróżami zagranicznymi.

Najkorzystniejsza sytuacja panuje w Miami, które według danych American Hotel and Lodging Association pozostaje najlepiej przygotowanym rynkiem spośród wszystkich amerykańskich gospodarzy. Mimo to aż 45 procent lokalnych hotelarzy spodziewa się wyników gorszych od wcześniejszych założeń.

REKLAMA

W innych miastach skala problemu jest jeszcze większa. W Filadelfii i San Francisco około 75 procent właścicieli hoteli raportuje niższy poziom rezerwacji niż przewidywano. Najsłabiej wypada Kansas City, gdzie od 85 do 90 procent obiektów noclegowych notuje zainteresowanie poniżej oczekiwań.

Jednym z głównych powodów ostrożności turystów są wysokie koszty związane z udziałem w turnieju. Krytykę wywołały ceny biletów na mecze oraz koszty transportu do stadionów.

Ceny wejściówek na niektóre spotkania sięgają nawet 1000 dolarów. Dodatkowe kontrowersje budzą opłaty za transport publiczny. W Bostonie przejazd do Gillette Stadium ma kosztować 80 dolarów, podczas gdy standardowa cena podobnej podróży wynosi około 20 dolarów. Z kolei New Jersey Transit po fali krytyki obniżyło cenę przejazdu z Nowego Jorku na MetLife Stadium ze 150 do 105 dolarów, jednak nadal jest to kwota znacznie wyższa od normalnych stawek.

Eksperci wskazują również na szersze czynniki wpływające na decyzje podróżnych. Wśród najczęściej wymienianych znajdują się inflacja, wysokie ceny paliw, napięcia geopolityczne, kwestie związane z polityką imigracyjną USA oraz wydłużone procedury wizowe.

Szczególnie widoczne ma być mniejsze zainteresowanie przyjazdem ze strony turystów z Ameryki Łacińskiej i Bliskiego Wschodu. Branża hotelarska zwraca uwagę, że część potencjalnych kibiców może rezygnować z podróży ze względu na obawy dotyczące formalności wjazdowych i bezpieczeństwa.

Wspólne kampanie linii lotniczych, hoteli i organizacji turystycznych, skierowane zwłaszcza do odbiorców z Ameryki Łacińskiej, mogą jeszcze poprawić wyniki rezerwacji przed rozpoczęciem turnieju. Analitycy rynku zauważają, iż kluczowe będą najbliższe dni, tj. te poprzedzające mecz otwarcia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!