Newcastle United nie planuje rozstania z Joelintonem, mimo że latem łączono go z przenosinami do Arabii Saudyjskiej. Gdy wróci po kontuzji, 30-latek ma odegrać ważną rolę przywódczą w drużynie Matthiasa Jaisslego.
Brazylijczyk nie gra od połowy sierpnia z powodu problemu mięśniowego, ale zbliża się do powrotu po przerwie reprezentacyjnej. Newcastle pozyskało go z Hoffenheim w 2019 roku za 40 mln funtów. Zamiast szykować się na odejście Joelintona, Jaissle ma liczyć na jego doświadczenie, gdy klub przebudowuje zespół. Według doniesień Football Insider trener oczekuje, że Joelinton przejmie ważną rolę przywódczą, a klub chce zatrzymać go także po styczniowym oknie transferowym. Wcześniejsze zainteresowanie z Arabii Saudyjskiej miało sens z finansowego punktu widzenia, ale ze sportowej perspektywy pozostanie pomocnika jest dla Newcastle logicznym rozwiązaniem. Dlatego ewentualne styczniowe spekulacje o jego odejściu należy traktować ostrożnie.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Jaissle mianował Joelintona wicekapitanem, a opaskę pozostawił Danowi Burnowi. Mimo że pomocnik nie zagrał dotąd w żadnym oficjalnym meczu pod wodzą niemieckiego trenera, decyzja ta pokazuje, jak dużym zaufaniem szkoleniowiec zdążył go obdarzyć. Joelinton doskonale zna przemiany Newcastle – drogę od zespołu zmagającego się z problemami w Premier League do drużyny z europejskimi aspiracjami. Przeszedł przez kilka etapów rozwoju klubu, dlatego lepiej niż wielu młodych graczy przychodzących do Newcastle rozumie ciążące na nim oczekiwania.
Brak pomocnika dał się we znaki zwłaszcza po letnim odejściu Bruno Guimarãesa i Sandro Tonaliego. Joelinton może grać w środku pola i zabezpieczać zespół z głębszych pozycji, a jego doświadczenie ma pomóc młodszym zawodnikom. Taka uniwersalność pozwala Jaisslemu zmieniać ustawienie w drugiej linii bez konieczności przebudowy struktury całej drużyny, z kolei obecność doświadczonego piłkarza może pomóc zespołowi radzić sobie z presją.
Kiedyś kojarzono go przede wszystkim z brakiem skuteczności, ale w Newcastle rozwinął się w silnego fizycznie pomocnika, który doskonale zna klub, ligę i presję gry na St. James’ Park. Dla Jaisslego jego powrót może być niemal jak pozyskanie nowego gracza, zwłaszcza jeśli Joelinton weźmie na siebie większą rolę przywódczą. W Newcastle nikt nie traktuje go jak starszego piłkarza u schyłku przydatności, lecz jako fundament kolejnego etapu budowy drużyny. Jaissle chce wypracować własną tożsamość na ławce klubu, a doświadczenie pomocnika może mu w tym pomóc.
