Mistrzyni Wimbledonu grozi czteroletnia dyskwalifikacja. Dramatyczne wyznanie o lęku i groźbach

Jarosław ZającJarosław Zając
18 kwietnia 2026 04:45
Mistrzyni Wimbledonu grozi czteroletnia dyskwalifikacja. Dramatyczne wyznanie o lęku i groźbach
Źródło: tennis365.com

Marketa Vondrousova stoi przed widmem czteroletniego zawieszenia. International Tennis Integrity Agency (ITIA) oficjalnie oskarżyła triumfatorkę Wimbledonu z 2023 roku o odmowę poddania się testowi antydopingowemu. Choć zawodniczka nie została tymczasowo zawieszona i może kontynuować grę, wynik toczącego się postępowania zadecyduje o jej sportowej przyszłości.

Tenisistka opublikowała emocjonalne oświadczenie, w którym tłumaczy powody grudniowego incydentu. Vondrousova twierdzi, że jej reakcja była wynikiem ogromnego stresu fizycznego i psychicznego oraz przewlekłych problemów ze snem. Zawodniczka wyznała, że od lat zmaga się z nienawistnymi wiadomościami i groźbami śmierci, co drastycznie wpłynęło na jej poczucie bezpieczeństwa. Gdy kontrolerzy zapukali do jej drzwi późno w nocy, nie identyfikując się odpowiednio, Czeszka wpadła w panikę.

Strach przed powtórką tragedii Petry Kvitovej

W swojej obronie Vondrousova przywołała brutalny atak na Petrę Kvitovą z 2016 roku, kiedy to inna czeska mistrzyni została ranna nożem we własnym domu. Eksperci medyczni potwierdzili u zawodniczki ostrą reakcję na stres oraz zespół lęku uogólnionego. Prawnik tenisistki, dr Jan Exner, podkreśla, że procedury identyfikacji podczas kontroli zawiodły, co wywołało u jego klientki paraliżujący strach. Obrona jest przekonana, że zawodniczka zostanie oczyszczona z zarzutów jeszcze przed tegorocznym latem.

Obecnie Vondrousova zmaga się nie tylko z problemami prawnymi, ale także z nawracającym bólem barku, przez co wycofała się z turnieju WTA 250 w Rouen. Od stycznia wystąpiła jedynie w meczu deblowym w ramach Billie Jean King Cup. ITIA potwierdziła, że śledztwo jest w toku, jednak odmawia komentowania szczegółów sprawy do czasu jej zakończenia. Tenisistka skupia się teraz na powrocie do zdrowia i walce o dobre imię przy wsparciu najbliższej rodziny.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!