Sytuacja na ławce trenerskiej Manchesteru United staje się coraz bardziej intrygująca. Michael Carrick, który przejął stery w klubie jako trener tymczasowy, otwarcie skomentował swoją przyszłość na Old Trafford. Anglik przyznał, że nie goni za żadnymi terminami dotyczącymi podpisania stałego kontraktu i skupia się wyłącznie na bieżących zadaniach.
“It will become clear when it becomes clear. I’m here at the moment to help the team and the club get results”. https://t.co/aLZWgHa1UX
Pod wodzą Carricka Czerwone Diabły odzyskały stabilizację, zdobywając 23 punkty w 10 meczach Premier League. Mimo świetnych wyników i poparcia ze strony szatni, zarząd klubu z Sir Jimem Ratcliffem na czele zachowuje ostrożność. Władze United planują gruntowną ocenę opcji dopiero po zakończeniu sezonu, a wśród potencjalnych kandydatów na stałe stanowisko wymienia się takie nazwiska jak Julian Nagelsmann czy Roberto De Zerbi.
Sam Carrick zachowuje spokój w obliczu rosnącej presji kibiców domagających się jego pozostania. 'Wszystko stanie się jasne w odpowiednim czasie. Jestem tu po to, by pomóc drużynie i klubowi osiągać wyniki' – zadeklarował szkoleniowiec. Obecnie zespół odszedł od skomplikowanego systemu 3-4-2-1 stosowanego przez Rubena Amorima na rzecz bardziej klasycznego ustawienia 4-2-3-1, co przyniosło natychmiastową poprawę gry.
