John McEnroe nie widzi siebie w mediach społecznościowych, a hałaśliwi influencerzy na trybunach nie przekonują go do swojej obecności. Były tenisista jasno powiedział, co zrobiłby, gdyby przeszkadzali mu podczas ważnego meczu.
McEnroe przyznał, że rozumie, dlaczego US Open chce przyciągać do tenisa nowe osoby. Dostrzega też, że influencerzy mogą wzbudzić większe zainteresowanie sportem. Zaznaczył jednak, że nagrywanie siebie przy użyciu lampy pierścieniowej i hałas na trybunach mogą rozpraszać zawodników, którzy próbują skupić się na meczu.
Były tenisista nie ma kont w mediach społecznościowych. „To dość oczywiste, co myślę o mediach społecznościowych, skoro w ogóle z nich nie korzystam” – powiedział McEnroe, występujący jako ekspert Eurosportu i HBO Max. Dodał, że słyszy, iż obecność w sieci pomaga utrzymać zainteresowanie jego osobą, ale nie zmienia to jego podejścia do influencerów na trybunach.
McEnroe wspomina wieczór z Federerem
McEnroe odniósł się również do meczu pokazowego, w którym wystąpił z Rogerem Federerem w tygodniu poprzedzającym US Open. Razem zagrali w deblu przeciwko Andre Agassiemu i Andy’emu Roddickowi. „Być na korcie z Rogerem, przed wypełnioną po brzegi publicznością… dla mnie na tym etapie nie ma nic lepszego” – powiedział czterokrotny triumfator US Open.
McEnroe przyznał, że z wiekiem bieganie staje się trudniejsze, dlatego stara się chodzić na spacery i grać w golfa. Nadal gra w tenisa co drugi dzień, mniej więcej przez godzinę, o ile pozwala mu na to organizm. Ćwiczy też z ciężarami i jeździ na rowerze stacjonarnym. Jak zaznaczył, to nie ten sam wysiłek co gra na wysokim poziomie, ale pomaga mu zachować dobre samopoczucie.
