Maratończycy będą biegać zimą? Wszystko przez zmianę klimatu

Jarosław ZającJarosław Zając
22 września 2025 20:02
Maratończycy będą biegać zimą? Wszystko przez zmianę klimatu

Świat lekkoatletyki stoi przed poważnym wyzwaniem związanym ze zmianami klimatycznymi. Sebastian Coe, prezydent World Athletics, zapowiada konieczność gruntownej przebudowy globalnego kalendarza zawodów sportowych. Ekstremalne warunki pogodowe, z jakimi zmagali się sportowcy podczas niedawnych Mistrzostw Świata w Tokio, pokazują, że potrzebne są pilne zmiany.

W skrócie:

  • Sebastian Coe zapowiada "przeprojektowanie" międzynarodowego kalendarza sportów olimpijskich z powodu zmian klimatu
  • 70% lekkoatletów zgłasza, że upały negatywnie wpływają na ich treningi i występy
  • Zawody wytrzymałościowe, jak maraton, mogą być organizowane w innym terminie niż reszta mistrzostw

Ekstremalne warunki w Tokio alarmują światową federację

Podczas zakończonych niedawno Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Tokio sportowcy musieli rywalizować w temperaturach przekraczających 30 stopni Celsjusza przy wilgotności powietrza sięgającej nawet 90%. Te ekstremalne warunki szczególnie dotknęły zawodników startujących w konkurencjach wytrzymałościowych, co skłoniło władze lekkoatletyczne do refleksji nad przyszłością kalendarza imprez.

Sebastian Coe, 68-letni szef World Athletics, nie pozostawia złudzeń: "Nie sądzę, żebyśmy mogli nadal wymagać od naszych sportowców startów w konkurencjach wytrzymałościowych w porach roku, które negatywnie wpływają na ich wyniki i prawdopodobnie narażają ich na ryzyko. Ten problem musi zostać rozwiązany."

Badania przeprowadzone przez World Athletics wskazują, że aż 70% lekkoatletów zgłasza negatywny wpływ zmian klimatycznych i upałów na ich programy treningowe oraz startowe. Coe krytycznie odniósł się do bierności rządów w tej kwestii, stwierdzając, że "rządy naprawdę nie stanęły na wysokości zadania" i dodał: "Nie widzę innej możliwości niż konieczność wspólnego, jako sporty olimpijskie i prawdopodobnie cały ruch olimpijski, przeprojektowania międzynarodowego kalendarza."

Nowe testy genetyczne i przełomowe zawody w 2026 roku

W trakcie konferencji prasowej Coe potwierdził również, że wszystkie zawodniczki startujące w kategorii kobiet podczas Mistrzostw Świata przeszły testy genetyczne. Zaznaczył, że testy te będą stosowane również w przyszłości, jednak szczegóły dotyczące ewentualnych przypadków zawodniczek, które nie zostały dopuszczone do startów w wyniku testów, pozostaną poufne.

Wprowadzenie tych testów następuje w kontekście doniesień, według których od 2000 roku między 50 a 60 sportowców, którzy przeszli męską dojrzewanie, startowało w finałach w kategoriach kobiecych podczas światowych i kontynentalnych mistrzostw lekkoatletycznych.

Pomimo wyzwań, Coe pozostaje optymistą co do kondycji lekkoatletyki.

"Myślę, że nasz sport jest w naprawdę dobrej formie. Mamy szersze grono odbiorców i większy poziom zainteresowania niż mieliśmy od bardzo, bardzo długiego czasu. Mamy sportowców, którzy występują równie dobrze jak każde pokolenie, które widziałem" - powiedział podczas konferencji zamykającej mistrzostwa.

W 2026 roku World Athletics zorganizuje pierwsze zawody Ultimate Championships w Budapeszcie, które mają wypełnić lukę między najważniejszymi imprezami i stanowić definitywne zakończenie sezonu. Zawody zgromadzą mistrzów świata, zwycięzców Diamentowej Ligi i najlepszych sportowców sezonu 2026, oferując pulę nagród wynoszącą 10 milionów dolarów (7,5 miliona funtów).

Gwiazdy lekkoatletyki rozświetlają Tokio mimo trudnych warunków

Pomimo wyzwań związanych z warunkami atmosferycznymi, największe gwiazdy lekkoatletyki dostarczyły kibicom niezapomnianych wrażeń w Tokio. Szwedzka supergwiazda skoku o tyczce, 25-letni Armand Duplantis, zaprezentował prawdopodobnie najbardziej spektakularny moment mistrzostw, gdy w swojej ostatniej próbie ustanowił 14. rekord świata po zdobyciu trzeciego z rzędu tytułu mistrza świata.

Amerykanie Sydney McLaughlin-Levrone i Noah Lyles również błyszczeli. McLaughlin-Levrone zbliżyła się do kontrowersyjnego 40-letniego rekordu świata kobiet na 400 m, podczas gdy Lyles dorównał wielkiemu Jamajczykowi Usainowi Boltowi, zdobywając czwarty z rzędu tytuł mistrza świata na 200 m. Kenijka Faith Kipyegon zapisała się w historii, zdobywając czwarty tytuł mistrzyni świata w biegu na 1500 m.

Stadion Narodowy w Japonii, który cztery lata temu gościł Igrzyska Olimpijskie za zamkniętymi drzwiami z powodu pandemii koronawirusa, tym razem często wypełniał się do ostatniego z 60 000 miejsc, demonstrując niesłabnące zainteresowanie "królową sportu".

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!