Lonzo Ball sugeruje koniec kariery. „Nie sądzę, bym kiedykolwiek osiągnął szczyt”

Tomasz LewickiTomasz Lewicki
Lonzo Ball sugeruje koniec kariery. „Nie sądzę, bym kiedykolwiek osiągnął szczyt”
Źródło: basketnews.com

Lonzo Ball wysłał jasny sygnał dotyczący swojej przyszłości w zawodowym sporcie. Po dziewięciu sezonach spędzonych na parkietach NBA i wyniszczających problemach z kolanem, 28-letni rozgrywający przyznał, że jest gotowy na kolejny etap w swoim życiu.

Podczas występu w „Family Podcast” zawodnik podzielił się gorzką refleksją na temat swojej drogi. „Czuję, że oddałem koszykówce wszystko, co miałem, a wszystko, co mam w życiu, zawdzięczam właśnie jej” – wyznał Ball. Choć oficjalny komunikat o przejściu na emeryturę jeszcze się nie pojawił, jego słowa nie pozostawiają złudzeń co do nastrojów panujących w otoczeniu koszykarza. Ball podkreślił swoją wdzięczność za możliwość gry w najlepszej lidze świata przez niemal dekadę, mimo że los nie oszczędzał go pod względem zdrowotnym.

Niespełniony potencjał i walka o powrót

Kariera Balla, który został wybrany z drugim numerem w drafcie 2017 przez Los Angeles Lakers, została brutalnie przerwana przez urazy. Największy kryzys nastąpił w styczniu 2022 roku, gdy jako gracz Chicago Bulls doznał kontuzji lewego kolana. Przeszedł szereg operacji, w tym przeszczep łąkotki i chrząstki w marcu 2023 roku, co wykluczyło go z gry na dwa pełne sezony. „Nie sądzę, bym kiedykolwiek osiągnął swój szczyt i, cholera, to jest słabe” – stwierdził Ball, dodając jednak z pokorą, że na świecie są ludzie w znacznie trudniejszej sytuacji życiowej.

Według doniesień MSN z września 2026 roku, Ball pozostaje bez klubu głęboko w trakcie okresu wolnej agentury, co tylko potęguje spekulacje o jego odejściu. Media sportowe w USA coraz częściej analizują jego karierę w kategoriach jednego z największych „co by było, gdyby” w historii ostatnich lat. Brak zainteresowania ze strony zespołów NBA po jego ostatnim pobycie w Cleveland Cavaliers i Utah Jazz sprawia, że powrót na parkiet wydaje się obecnie mało prawdopodobny.

Ostatni raz kibice mogli oglądać Balla w akcji 1 lutego 2026 roku w starciu przeciwko Portland Trail Blazers. Po transferze z Cleveland do Utah Jazz w lutym tego samego roku, klub z Salt Lake City zwolnił go zaledwie dzień później. W swoim ostatnim aktywnym sezonie w barwach Cavaliers notował średnio 4,6 punktu oraz 4 zbiórki na mecz, spędzając na boisku niespełna 21 minut. To drastyczny spadek formy w porównaniu do początków w Los Angeles Lakers czy udanych występów w New Orleans Pelicans.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA