Leeds United rozważy sprzedaż Seana Longstaffa w styczniu tylko wtedy, gdy otrzyma za pomocnika znaczącą ofertę. Klub nie traktuje odejścia Anglika priorytetowo, ale brak stałego miejsca w składzie u Daniela Farkego sprawił, że przyszłość zawodnika na Elland Road budzi spekulacje.
Jak informuje Football Insider, Leeds na razie skłania się ku zatrzymaniu Longstaffa, choć może zmienić zdanie, jeśli na stole pojawi się oferta spełniająca oczekiwania klubu. W ostatnich 12 miesiącach zespół poprawił swoją grę, a Farke po powrocie Leeds do Premier League w 2025 roku potrzebował czasu na adaptację do drużyny. Obecnie jego piłkarze prezentują się lepiej niż wiele ekip ze środka tabeli, ale klub wciąż może podejmować decyzje kadrowe. W gronie zawodników niezadowolonych ze swojej roli wymienia się Longstaffa i Daniela Jamesa. Według doniesień Farke nie chce sprzedawać Jamesa, jednak Leeds może zaakceptować ofertę odpowiadającą wymaganiom finansowym.
Podobny warunek może dotyczyć Longstaffa, który trafił do Leeds w 2025 roku za obniżoną kwotę, ale nie wywarł oczekiwanego wpływu na grę zespołu. Wcześniej grał w Newcastle United, swoim macierzystym klubie. Rozegrał tam 214 spotkań we wszystkich rozgrywkach i należał do drużyny, która sięgnęła po Puchar Ligi Angielskiej. 28-letni pomocnik nie zdołał jednak wywalczyć sobie stałego miejsca u Farkego – w poprzednim sezonie Premier League rozpoczął w podstawowej jedenastce 10 z 23 występów.
W obecnych rozgrywkach Longstaff w pięciu meczach Premier League dwukrotnie wchodził z ławki, a Leeds pozostaje w lidze niepokonane. Farke wciąż pracuje nad ustaleniem preferowanej jedenastki, natomiast pomocnik może szukać regularnej gry i naciskać na odejście w styczniu. Nie wiadomo, które kluby mogłyby się nim zainteresować. Jeśli Leeds jasno określi swoje stanowisko, jego wiek i doświadczenie mogą jednak skłonić inne zespoły do złożenia zapytań.
