Leeds United nie zamierza rozważać ofert za Ethana Ampadu, mimo kolejnych spekulacji łączących go z Chelsea. Klub chce budować drużynę wokół pomocnika, który ma kontrakt obowiązujący do 2030 roku.
26-letni Ampadu trafił do Leeds na stałe ze Stamford Bridge w 2023 roku, po kilku sezonach spędzonych na wypożyczeniach. Od tamtej pory stał się jednym z zawodników, którym Daniel Farke ufa najbardziej. Jest kapitanem zespołu, regularnie gra w wyjściowym składzie i ma wpływ na drużynę także poza boiskiem. Jego pozycja w Leeds różni się więc od tej, którą zajmował w Chelsea.
Dlaczego powrót do Chelsea byłby trudny
Wartość reprezentanta Walii dla Leeds nie ogranicza się do jego występów. Ampadu może grać w środku pola albo w razie potrzeby przesunąć się do linii obrony, dając Farke’owi większą swobodę taktyczną. Zna wymagania szkoleniowca, pełni funkcję kapitana i regularnie występuje w pierwszym składzie. Leeds trudno byłoby znaleźć zawodnika, który zastąpiłby go w każdym z tych obszarów.
Kontrakt do 2030 roku wzmacnia pozycję negocjacyjną Leeds, które nie ma powodu, by odpowiadać na spekulacyjne zapytania. Ampadu niedawno podpisał umowę, a klub chce budować zespół wokół niego i zawodników mogących rozwijać się wraz z klubem. Znaczenie ma też początek sezonu: Leeds pozostaje niepokonane w Premier League, a pomocnik odegrał ważną rolę w dotychczasowych postępach drużyny.
Zainteresowanie Chelsea wiąże się z przeszłością Ampadu w tym klubie, ale sam sentyment nie wystarczy, by doprowadzić do transferu. Leeds nie chce go sprzedać, a Chelsea musiałaby przekonać klub, z którym kapitan ma długoterminowy kontrakt. Według doniesień londyńczycy raczej nie podejmą próby sprowadzenia pomocnika w 2027 roku. Sama wysoka oferta mogłaby nie wystarczyć – Chelsea musiałaby też ocenić, czy potencjalne korzyści uzasadniają ingerowanie w sytuację zawodnika, który wreszcie stał się kluczową postacią w innym zespole.
