Joan Laporta ostro skrytykował Real Madryt w związku ze sprawą Negreiry. Prezes Barcelony zarzucił rywalom, że próbują zdyskredytować jego klub i chcą zaszkodzić całemu futbolowi.
Konflikt zaostrzył się po tym, jak w minionym tygodniu Real Madryt przekazał UEFA dokument liczący rzekomo 50 tys. stron. Klub uważa, że zawiera on nowe dowody przeciw Barcelonie, co ponownie skierowało uwagę na śledztwo dotyczące wieloletnich płatności katalońskiego klubu na rzecz José Maríi Enríqueza Negreiry, byłego wiceprezesa komitetu sędziowskiego hiszpańskiej federacji. Podczas weekendowego wystąpienia Laportę zapytano o działania Florentina Péreza i jego współpracowników.
Prezes Barcelony odpowiedział, oskarżając Real o próbę niszczenia wizerunku jego klubu. „Real Madryt nieustannie i z całą mocą nas oskarża, próbując zdyskredytować Barçę i zaszkodzić jej wizerunkowi. Ale będą musieli to sprostować, niezależnie od tego, jak długo będą przedłużać postępowanie, by sprawa nie wygasła. Próbują zdyskredytować Barçę, ale nie sądzę, by robili to niewinnie. Chcą zaszkodzić futbolowi” — powiedział Laporta, cytowany przez Fabrizia Romano.
To kolejny etap sporu między dwoma największymi klubami hiszpańskiej piłki. 30 września Laporta mówił, że relacje Barcelony z Realem Madryt są „nieistniejące” i zarzucał rywalom oraz innym podmiotom przeciąganie sprawy. Przekonywał wówczas, że Barcelona zostanie uniewinniona, a przedłużanie postępowania ma służyć uzasadnianiu narracji, która nie ma podstaw. Laporta i Pérez mają spotkać się 25 listopada w madryckim sądzie na posiedzeniu pojednawczym.
