Real Madryt odpada z Ligi Mistrzów po dramatycznym dwumeczu z Bayernem Monachium, przegrywając w ćwierćfinale 4:6 w dwumeczu. Porażka ta pieczętuje drugi z rzędu sezon bez trofeum, co w stolicy Hiszpanii oznacza stan alarmowy. Florentino Perez nie zamierza czekać i już planuje letnią rewolucję, która zmiecie z pokładu dotychczasowe gwiazdy.
Atmosfera w zespole jest fatalna, co obnażyły kamery podczas starcia w Monachium. Vinicius Junior wdał się w ostrą wymianę zdań z Jude’em Bellinghamem, krzycząc do Anglika, aby ten „zamknął buzię”. Brak dyscypliny potwierdziły też czerwone kartki dla Eduardo Camavingi oraz Ardy Gulera. Iker Casillas wprost wskazał, że nadmiar ego w szatni zniszczył jedność drużyny, a tymczasowy trener Alvaro Arbeloa przyznał, że klub o takim statusie musi wymagać znacznie więcej.
Koniec nietykalnych i wielkie polowanie na następców
Lista transferowa jest długa i szokująca. Z klubem mają pożegnać się David Alaba, Antonio Rudiger, Dani Carvajal, a nawet krytykowany za „głupie” zachowanie Eduardo Camavinga. Najbardziej radykalnym ruchem może być jednak sprzedaż Viniciusa Juniora. Jego odejście miałoby sfinansować przebudowę ataku i pozwolić Kylianowi Mbappe na powrót na jego naturalną pozycję, podczas gdy lukę na skrzydle miałby wypełnić Michael Olise z Bayernu Monachium.
Florentino Perez szuka też nowego lidera na ławce trenerskiej. Na szczycie listy życzeń znajduje się Jurgen Klopp, choć pod uwagę brani są także Zinedine Zidane, Didier Deschamps oraz Mauricio Pochettino. Priorytetem transferowym na boisku jest natomiast sprowadzenie klasowej „szóstki”. Marzeniem pozostaje Rodri z Manchesteru City, ale klub obserwuje również alternatywy w postaci Sandro Tonaliego, Adama Whartona czy Enzo Fernandeza, by ustabilizować środek pola.
