Jaylen Brown spodziewa się, że powrót do Bostonu i mecz przeciwko Celtics będą niezręcznym doświadczeniem. Podczas piątkowej transmisji na Twitchu porównał to uczucie do wpadnięcia na byłą dziewczynę na mieście.
„To tak, jakbyś wpadł na byłą dziewczynę na mieście. Myślisz: «Kurczę, kiedyś byliśmy razem». […] Patrzysz na nią i mówisz sobie: «Kurczę». Po prostu musisz robić swoje. Tak już jest, ale naprawdę bardzo się cieszę” – powiedział Brown. W sobotę Philadelphia 76ers zagrają z Celtics w Bostonie.
Brown wraca do Bostonu po transferze
Brown spędził w Bostonie pierwszych 10 sezonów kariery w NBA. Celtics oddali go do Filadelfii w lipcu, otrzymując w zamian Paula George’a, dwa wybory w pierwszej rundzie draftu i dwa w drugiej. Transakcja zaskoczyła całą ligę, a Boston zdecydował się na nią z powodów finansowych.
Sezon 2025-26 był najlepszy w karierze Browna – w 71 występach notował średnio 28,7 punktu, 6,9 zbiórki i 5,1 asysty, prowadząc Celtics do 56 zwycięstw. Teraz wróci do TD Garden w koszulce 76ers. W przyszłym tygodniu oba zespoły zmierzą się ponownie w Filadelfii na zakończenie przygotowań do sezonu zasadniczego NBA 2026-27. W okresie między sezonami, po przenosinach Browna do Filadelfii, wokół Celtics nie brakowało uszczypliwych wypowiedzi w mediach i spekulacji o napięciach w organizacji. Po zaskakującym transferze z minionego okresu międzysezonowego występ Browna w TD Garden przeciwko byłemu klubowi z pewnością wywoła mieszane uczucia zarówno u zawodnika, jak i u kibiców Celtics.
