Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, przerwał milczenie w sprawie Angela Rodado. Hiszpański napastnik może odejść z klubu, ale zdaniem Królewskiego – nie z jego inicjatywy. Sprawdź, co dokładnie powiedział szef Wisły Kraków.
Królewski komentuje sprawę Rodado
Jarosław Królewski, sternik Wisły Kraków, zabrał głos w sprawie transferowych spekulacji dotyczących Ángela Rodado. Napastnik miał znaleźć się na celowniku Widzewa Łódź, co wywołało falę komentarzy, również w mediach społecznościowych. W piątkowym wpisie na platformie X prezes Wisły wyraził swoje rozczarowanie sposobem, w jaki temat został przedstawiony.
W tekście opublikowanym przez serwis Widzewtomy.net padła sugestia, że to Królewski zaproponował zawodnika łódzkiemu klubowi. Zdaniem autora mogło to być elementem większej gry negocjacyjnej z innym potencjalnym nabywcą. Działacz „Białej Gwiazdy” odniósł się do tych doniesień krótko, lecz dosadnie.
„Kochani – przecież ja go nie chce sprzedawać – pogubiliście się w tej całej narracji już całkiem” – napisał Królewski.
Wisła Kraków i Angel Rodado: co dalej?
Ángel Rodado to niekwestionowany lider ofensywy Wisły Kraków. W zakończonym sezonie zdobył aż 30 bramek i dołożył do tego 11 asyst. Taki dorobek sprawił, że jego nazwisko siłą rzeczy zaczęło pojawiać się w kontekście potencjalnych transferów. Jednak według prezesa Wisły Kraków żadna konkretna oferta ze strony Widzewa nie wpłynęła.
Królewski wyjaśnił, że pierwszy kontakt z Widzewem miał miejsce dopiero w tym tygodniu i dotyczył spraw technicznych, nie zaś inicjowania transakcji. Jednocześnie zasugerował, że szum medialny wokół tematu może mieć negatywny wpływ na zawodnika i jego otoczenie.
„Czyta to Ángel, jego agenci i inni zaangażowani – słabo to wygląda” – dodał Królewski.
Wisła Kraków trzyma się swojego planu
Wisła Kraków nie zamierza rezygnować z usług swojego najlepszego strzelca. Choć według medialnych doniesień oczekiwana kwota transferowa miałaby wynosić 1,5 miliona euro, sam Jarosław Królewski odciął się od pomysłu sprzedaży piłkarza. Z jego słów wynika, że klub koncentruje się na przygotowaniach do nowego sezonu, a nie transferowej wyprzedaży.
Dla Wisły Kraków zatrzymanie Ángela Rodado może być kluczowe w kontekście walki o awans. Hiszpański napastnik to postać, wokół której budowany jest cały ofensywny potencjał drużyny. Prezes Królewski dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza osłabiać zespołu na chwilę przed startem rozgrywek.
Jarosław Królewski reaguje na medialne szumy
Wpis Królewskiego nie tylko prostuje medialne spekulacje, ale i podkreśla jego styl zarządzania klubem – oparty na transparentności i szybkim reagowaniu. Jego wypowiedź pokazuje, że prezes Wisły Kraków chce uniknąć niepotrzebnych napięć w drużynie oraz zamieszania wokół kluczowych graczy.
Cała sytuacja pokazuje, jak cienka jest granica między doniesieniami transferowymi a rzeczywistością klubową. A Wisła Kraków i Jarosław Królewski dają wyraźny sygnał: Rodado ma zostać, a sezon – ruszyć bez zbędnych zawirowań.
