James Maddison nabawił się urazu podczas przegranego 0:3 meczu otwarcia Premier League przeciwko Brentford. Pomocnik Tottenhamu niefortunnie upadł na murawę, a przeprowadzone badanie rezonansem magnetycznym wykazało niewielkie pęknięcie w obrębie barku. Mimo niepokojącej diagnozy, w klubie panuje umiarkowany optymizm dotyczący długości przerwy zawodnika.
Głos w sprawie stanu zdrowia swojego podopiecznego zabrał trener Roberto De Zerbi podczas wtorkowej konferencji prasowej. Szkoleniowiec potwierdził, że Maddison doznał „małego urazu” barku w trakcie swojego wejścia z ławki rezerwowych. Choć sytuacja wyglądała groźnie, piłkarz trenował już w poniedziałek, co sugeruje, że ból jest pod kontrolą.
Obecne prognozy zakładają, że Maddison może wrócić do pełnej sprawności w ciągu 10 dni do dwóch tygodni. To istotna informacja dla sztabu medycznego Spurs, biorąc pod uwagę historię zdrowotną zawodnika. W poprzednim sezonie pomocnik zmagał się z zerwaniem więzadła krzyżowego przedniego (ACL), co wykluczyło go z gry na niemal rok.
