Przyszłość Gabriela Jesusa na Emirates Stadium wydaje się policzona, a walka o podpis 29-letniego napastnika nabrała tempa w ostatnich godzinach. Jak informują najnowsze doniesienia z 20 sierpnia 2026 roku, do gry o Brazylijczyka oficjalnie włączyły się Ipswich Town oraz Everton. Oba kluby skontaktowały się już z władzami Arsenalu, aby wybadać grunt pod definitywny transfer zawodnika, który w Londynie nie może liczyć na regularne występy. Sam piłkarz jasno określił swoje preferencje – chce grać częściej, a jego celem jest kontynuowanie kariery na boiskach Premier League, co daje przewagę ekipom z Portman Road i Goodison Park.
Gabriel Jesus
Arsenal→Ipswich Town
O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które wskazują, że Arsenal oczekuje za swojego napastnika kwoty rzędu 15-25 milionów euro. Tak niska cena, w porównaniu do wcześniejszych wycen, wynika z faktu, że kontrakt Jesusa wygasa w czerwcu 2027 roku. Władze „Kanonierów” wolą sprzedać zawodnika już teraz, by uniknąć ryzyka utraty go za darmo w przyszłości. Choć wcześniej silne zainteresowanie przejawiało Napoli, a Fabrizio Romano potwierdzał rozmowy z włoskim klubem, to właśnie wymagania finansowe i chęć pozostania w Anglii mogą storpedować przenosiny do Serie A. Włoski kierunek komplikują dodatkowo kwestie wysokiego wynagrodzenia, na które Ipswich czy Everton wydają się być bardziej przygotowane.
Sytuacja kadrowa Arsenalu, w którym w ostatnim czasie pojawili się nowi gracze ofensywni, tacy jak Viktor Gyokeres, sprawiła, że Jesus stał się postacią drugoplanową. Od momentu dołączenia do klubu z Manchesteru City w 2022 roku, Brazylijczyk zmagał się z licznymi urazami, w tym z poważną kontuzją więzadeł, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. Obecnie napastnik jest w pełni sił i szuka miejsca, gdzie odzyska status podstawowego snajpera. Poza klubami z Anglii i Włoch, sytuację monitoruje również turecki Beşiktaş, jednak to oferta z Ipswich Town wydaje się obecnie najbardziej konkretna pod kątem sportowym i finansowym.
Kwota 15 milionów euro za zawodnika z takim doświadczeniem w Premier League stanowi rynkową okazję, z której Ipswich Town zamierza skorzystać jeszcze przed zamknięciem letniego okna transferowego w 2026 roku.