Hat-trick Nkunku i dramatyczne końcówki. Pięciu bohaterów 5. kolejki Bundesligi

Jarosław ZającJarosław Zając
Hat-trick Nkunku i dramatyczne końcówki. Pięciu bohaterów 5. kolejki Bundesligi
Fot. Fabio Deinert/Getty Images

Piąta kolejka Bundesligi przyniosła zaskakujące rozstrzygnięcia: RB Lipsk rozbił Eintracht Frankfurt 6:0, a Werder Brema odrobił straty w Dortmundzie. Freiburg pokonał Schalke, mimo że kończył mecz w dziesiątkę, Bayer Leverkusen wygrał w siedmiobramkowym starciu z Mainz, z kolei Hamburg okazał się lepszy na wyjeździe od Hoffenheim. Po tej serii spotkań zarysowała się już walka o tytuł mistrzowski i układ miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach.

Pięć występów, które zapadły w pamięć

Christopher Nkunku był najjaśniejszą postacią kolejki. Reprezentant Francji w barwach RB Lipsk skompletował hat-tricka już w pierwszej połowie spotkania z Eintrachtem Frankfurt, trafiając w 4., 40. i 43. minucie. Do przerwy Lipsk prowadził czterema bramkami, a po zmianie stron kolejne gole dołożyli Antonio Nusa i Tidiam Gomis. Dla trenera Martina Demichelisa to zwycięstwo było ważnym sygnałem po nierównym początku sezonu. Dla Nkunku były to bramki numer 49, 50 i 51 w barwach Lipska, licząc oba pobyty w klubie. Ruchliwość, skuteczność i umiejętność wykorzystywania luk w defensywie rywali pokazały, dlaczego wciąż jest tak groźny w ofensywie.

Powrót Niclasa Füllkruga na mecz z Borussią Dortmund w barwach Werderu Brema przyniósł jeden z najbardziej pamiętnych momentów weekendu. Gospodarze prowadzili 2:0 po trafieniach Daniela Svenssona i Nico Schlotterbecka, będąc blisko piątej z rzędu wygranej w Bundeslidze. Werder jednak nie odpuścił: Ludovit Reis zmniejszył stratę, a Füllkrug doprowadził do remisu 2:2. Sam powrót napastnika do Werderu wiązał się z dużymi emocjami, dlatego gol strzelony byłemu klubowi nadał temu spotkaniu szczególny wymiar. Pokazał też, jak ważny dla drużyny Daniela Thioune’a może być doświadczony napastnik, który potrafi przesądzić o wyniku w kluczowych momentach.

Miro Muheim odegrał decydującą rolę w końcówce wyjazdowego starcia Hamburga z Hoffenheim, wygranego przez gości 3:2. Gdy jego zespół przegrywał 1:2, szwajcarski obrońca dośrodkował w 83. minucie, po czym Terem Moffi doprowadził do remisu. W doliczonym czasie gry Muheim sam zakończył akcję: uderzył z pierwszej piłki zza pola karnego i zapewnił Hamburgowi zwycięstwo. Po porażkach w pierwszych trzech meczach Bundesligi drużyna ma już dwie wygrane z rzędu. Muheim pokazał tym samym, jak wiele może dać zespołowi obrońca włączający się do akcji ofensywnych.

Anthony Caci zasłużył na wyróżnienie mimo porażki Mainz 3:4 z Bayerem Leverkusen. Francuski obrońca zdobył dwie bramki w pierwszej połowie i pomógł gospodarzom odrobić stratę ze stanu 0:2. Trafiał w 33. i 42. minucie, doprowadzając do remisu, zanim Leverkusen ponownie przejęło kontrolę nad spotkaniem. Mainz nie zdołało wywalczyć korzystnego wyniku, ale Caci pokazał, jak duże znaczenie może mieć ofensywne wsparcie z linii obrony. Dwa gole strzelone rywalowi tej klasy były imponującym indywidualnym osiągnięciem.

Keisuke Gotō został niespodziewanym bohaterem Freiburga w wygranym 2:1 meczu z Schalke. Przy remisie 1:1 Yuito Suzuki obejrzał czerwoną kartkę, ale grający w osłabieniu zespół Juliana Schustera nadal szukał zwycięskiego gola. W 85. minucie Gotō trafił po współpracy z Vincenzo Grifem, również rezerwowym, zapewniając drużynie trzy punkty. Freiburg przedłużył tym samym serię spotkań bez porażki na początku sezonu do pięciu i z dorobkiem 13 punktów objął prowadzenie w Bundeslidze.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!