Barcelona tonie w problemach zdrowotnych, a Hansi Flick nie zamierza dłużej milczeć. Po starciu z Atletico Madryt lista nieobecnych wydłużyła się o kolejne nazwiska, co stawia trenera w ekstremalnie trudnym położeniu przed decydującą fazą sezonu.
Sytuacja w szatni jest dramatyczna, bo klub ma obecnie wyłączonych z gry aż sześciu zawodników. Najnowszymi ofiarami są Jules Kounde oraz Alejandro Balde. Obaj defensorzy doznali urazów ścięgna podkolanowego, które wykluczają ich z występów aż do kwietnia. Flick przyznał po meczu, że nie zna jeszcze dokładnej diagnozy, ale wie jedno: stracił podstawowych obrońców w momencie, gdy zespół gra co trzy dni. To potężny cios dla defensywy Dumy Katalonii.
Flick żąda wyjaśnień od lekarzy
Niemiecki szkoleniowiec zapowiedział twarde rozmowy z lekarzami i trenerami przygotowania fizycznego. Flick jest wściekły, że w ciągu zaledwie jednego tygodnia stracił trzech piłkarzy, w tym Frenkiego de Jonga, który wypadł na miesiąc. Trener podkreśla, że coś musi się zmienić w systemie zapobiegania urazom. Obecnie ma do dyspozycji zaledwie pięciu pomocników i pięciu obrońców, co przy tak intensywnym terminarzu graniczy z niemożliwością rotacji i regeneracji składu.
Jedynym światełkiem w tunelu jest powrót Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik ma zagrać w specjalnej masce po złamaniu oczodołu, którego doznał w ostatnią sobotę. Do kadry wraca też Gavi, choć po przerwie trwającej od sierpnia jego rola będzie na razie marginalna. Kibiców najbardziej martwił stan Pedriego, który kończył mecz z Atletico skrajnie wyczerpany. Flick przyznał, że podjął ryzyko, zostawiając go na boisku przez 90 minut, ponieważ wykorzystał już wszystkie okienka na zmiany.
Na liście kontuzjowanych pozostaje również Andreas Christensen. Hansi Flick zaznacza, że drużyna dała z siebie ponad 100 procent, ale cena za ten wysiłek okazała się zbyt wysoka. Barcelona musi teraz skupić się wyłącznie na odzyskiwaniu sił, choć przy obecnej kadrze pole manewru niemal nie istnieje. Kolejne tygodnie pokażą, czy rozmowy ze sztabem medycznym przyniosą jakikolwiek przełom w walce z plagą urazów nękającą klub.
