Barcelona wyrasta na absolutnego dominatora hiszpańskich boisk pod wodzą Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec właśnie potwierdził, że zostaje w klubie na dłużej, podpisując nowy kontrakt po zdobyciu drugiego z rzędu tytułu mistrza LaLiga. Jak donoszą media, porozumienie z katalońskim gigantem jest już faktem.
Hansi Flick oficjalnie ogłosił przed meczem z Alaves, że jego nowa umowa będzie obowiązywać do 2028 roku. Dokument zawiera również opcję przedłużenia o kolejny sezon, co daje trenerowi i jego sztabowi ogromny komfort pracy. Agent szkoleniowca, Pini Zahavi, przebywał w ostatnich dniach w stolicy Katalonii, aby dopiąć wszystkie szczegóły z władzami klubu. Tymczasowy prezydent Rafa Yuste zapowiedział, że oficjalny komunikat w tej sprawie pojawi się wkrótce, co kończy trwające od dłuższego czasu spekulacje o przyszłości Niemca.
Wielki cel na horyzoncie Barcelony
Niemiec nie ukrywa, że praca w Barcelonie jest dla niego wyjątkowym wyzwaniem i czuje pełne wsparcie ze strony odpowiednich ludzi w klubie. Flick podkreślił, że posiadanie kontraktu wygasającego w 2028 roku jest rozwiązaniem korzystnym dla obu stron, dającym motywację do jeszcze cięższej pracy. Szkoleniowiec przyznał, że po zdominowaniu krajowego podwórka, gdzie jego zespół wygrał pięć z sześciu możliwych trofeów w dwa lata, teraz priorytetem staje się Liga Mistrzów. To właśnie to trofeum jest wielkim marzeniem wszystkich związanych z klubem.
Dotychczasowy bilans Flicka w Barcelonie jest niemal perfekcyjny, a jedynym potknięciem była porażka w półfinale Copa del Rey z Atletico Madryt. Trener zaznaczył, że ostatnie dni były dla niego bardzo trudne emocjonalnie, ale atmosfera na stadionie i postawa kibiców utwierdziły go w przekonaniu, że jest we właściwym miejscu. Teraz cała uwaga skupia się na przygotowaniach do kolejnego sezonu, w którym Barcelona ma rzucić wszystkie siły na odzyskanie prymatu w Europie, co zapowiadano już podczas fety mistrzowskiej.
