West Ham United wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Axela Disasiego, 28-letniego obrońcy Chelsea. Jak donoszą media, piłkarz jest gotowy na stałe przenieść się do wschodniego Londynu. Wszystko zależy teraz od jednego, kluczowego czynnika.
Francuz trafił na London Stadium na zasadzie wypożyczenia i szybko stał się filarem defensywy. W barwach Młotów rozegrał już 15 spotkań, spędzając na boisku blisko 1500 minut. To ogromna zmiana w porównaniu do jego sytuacji w Chelsea, gdzie u Enzo Mareski stał się persona non grata. Choć klub z zachodniego Londynu zapłacił za niego 45 milionów euro ekipie AS Monaco, zawodnik nie miał szans na regularne występy. Teraz West Ham chce go zatrzymać, by zapewnić stabilizację w formacji, w której zawodzą Max Kilman i Jean-Clair Todibo.
Walka o przyszłość i naciski z Leeds
Sytuacja nie jest jednak prosta, ponieważ stały transfer Disasiego zależy od utrzymania West Hamu w Premier League. Jeśli klub spadnie do Championship, do gry wejdzie Leeds United. Trener Daniel Farke potrzebuje nowego środkowego obrońcy do swojego systemu 3-5-2, zwłaszcza przy niepewnej przyszłości Sebastiaana Bornauwa. Leeds uważnie obserwuje rozwój wypadków w Londynie, licząc na przejęcie doświadczonego defensora. Disasi czuje się dobrze w obecnym zespole, ale jego los jest nierozerwalnie związany z końcowym wynikiem trwającej kampanii ligowej.
Chelsea chętnie pozbędzie się niechcianego zawodnika, by odzyskać część zainwestowanych środków. West Ham widzi w nim następcę Konstantinosa Mavropanosa, który jest łączony z odejściem z klubu. Rywalizacja między Londynem a Leeds nabiera tempa, a ostateczna decyzja zapadnie w nadchodzących tygodniach po wyjaśnieniu statusu ligowego Młotów.
