Gwiazda Ekstraklasy przerywa milczenie. Kapitan podjął decyzję w sprawie przyszłości

Jarosław ZającJarosław Zając
26 lutego 2026 07:46

Sytuacja kontraktowa Mikaela Ishaka od miesięcy budzi ogromne emocje wśród kibiców w Poznaniu. Doświadczony napastnik, który stał się ikoną klubu, w najnowszej rozmowie z tygodnikiem „Piłka Nożna” zadeklarował, że Lech Poznań zawsze będzie dla niego priorytetem. 32-letni Szwed nie tylko nie wyklucza przedłużenia obecnej umowy, ale otwarcie przyznaje, że zakończenie piłkarskiej kariery w barwach „Kolejorza” jest realnym scenariuszem. Ishak zaznaczył, że jeśli utrzyma wysoką formę i otrzyma propozycję nowej umowy, rozważy ją w pierwszej kolejności, co ucisza część plotek o jego niechybnym odejściu.

Karta transferu

Mikael Ishak

Lech Poznań?

Napastnik//Definitywny
Mikael Ishak

Deklaracja piłkarza rzuca nowe światło na wcześniejsze doniesienia medialne. Według informacji przekazywanych przez Mateusza Borka, kolejna prolongata kontraktu snajpera miała być niezwykle trudnym zadaniem dla władz klubu. W kontekście przyszłości Ishaka często wymieniano Dubaj, gdzie zawodnik lokuje swoje inwestycje i chętnie spędza czas. Choć zainteresowanie bogatych klubów z Bliskiego Wschodu było faktem, a oferowane tam zarobki mogłyby znacznie przewyższyć jego obecne uposażenie, Szwed na ten moment wybiera stabilizację w stolicy Wielkopolski.

Obecny kontrakt Mikaela Ishaka obowiązuje do końca czerwca 2027 roku i gwarantuje mu zarobki na poziomie miliona euro rocznie. Choć klub z Poznania powoli rozgląda się na rynku za nowym napastnikiem, który w przyszłości mógłby zastąpić bramkostrzelnego kapitana, pozycja 32-latka w zespole pozostaje niepodważalna. Szwedzki napastnik czeka teraz na ruch ze strony zarządu, uzależniając dalsze kroki od swojej dyspozycji na boisku oraz konkretnej oferty ze strony Lecha.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!