Manchester United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Nathana Collinsa, 24-letniego środkowego obrońcy Brentford. Jak donoszą media, Czerwone Diabły muszą zmierzyć się z ogromną konkurencją ze strony Liverpoolu oraz Tottenhamu. Walka o reprezentanta Irlandii zapowiada się na jeden z najgorętszych tematów nadchodzącego lata.
Brentford doskonale zdaje sobie sprawę z wartości swojego defensora i nie zamierza ułatwiać zadania potęgom. Klub wycenił Collinsa na 55 milionów funtów, co oznacza ogromny zysk względem 23 milionów zapłaconych Wolverhampton w 2023 roku. Pszczoły nie czują żadnej presji finansowej, by sprzedawać swojego lidera. Piłkarz rozegrał już ponad 100 meczów w barwach obecnego zespołu, notując przy tym sześć bramek oraz dziewięć asyst, co czyni go jednym z najbardziej regularnych graczy na tej pozycji w lidze.
Wielka przebudowa defensywy w czołówce tabeli
Liverpool widzi w Irlandczyku następcę dla Virgila van Dijka, który zbliża się do końca kariery, oraz zabezpieczenie na wypadek odejścia Ibrahimy Konate. Z kolei w Manchesterze United Collins ma zostać docelowym następcą Harry'ego Maguire'a. Mimo że doświadczony Anglik negocjuje nowy kontrakt, klub szuka młodszej alternatywy. Tottenham również monitoruje sytuację, ponieważ przyszłość Cristiana Romero oraz Micky'ego van de Vena w Londynie stoi pod dużym znakiem zapytania.
Nathan Collins zapracował na status gwiazdy Premier League dzięki solidnej postawie w ostatnich dwóch i pół roku. Jego rozwój przyciągnął uwagę skautów, którzy widzą w nim kogoś więcej niż tylko solidnego ligowca. Brentford oczekuje teraz rekordowej kwoty, a determinacja trzech gigantów może doprowadzić do licytacji, która przekroczy pierwotne założenia. Ostateczna decyzja o przyszłości reprezentanta Irlandii zapadnie podczas letniego okna transferowego, gdy kluby wyłożą konkretne pieniądze na stół.
