Gabriel Rajković stał się nowym celem transferowym Manchesteru United, który w wyścigu o podpis 15-letniego skrzydłowego musi zmierzyć się z Barceloną. Klub z Old Trafford zintensyfikował swoje działania, wysyłając do Oslo starszego skauta na region Skandynawii, aby osobiście ocenił potencjał zawodnika Vålerengi.
Młody piłkarz przyciąga uwagę największych marek w Europie dzięki znakomitym występom na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Norwegii, gdzie w tym roku zanotował już 13 występów i zdobył dwie bramki. Szczególnym echem odbiło się jego trafienie w starciu z Bodø/Glimt, dzięki któremu stał się drugim najmłodszym strzelcem w historii ligi, ustępując jedynie Martinowi Odegaardowi. Rajković to zawodnik lewonożny, który najczęściej operuje na prawym skrzydle, wykorzystując świetną kontrolę nad piłką i umiejętność gry obiema nogami do ogrywania obrońców. Według zagranicznych doniesień Vålerenga może oczekiwać za swój talent nawet 16 milionów funtów, co uczyniłoby go jednym z najdroższych graczy opuszczających norweską ekstraklasę.
Walka o przyszłość nastolatka
Zainteresowanie Barcelony stanowi poważne wyzwanie dla Czerwonych Diabłów, zwłaszcza że oba kluby są łączone także z innym młodym talentem, JJ Gabrielem. Jak informuje The Sun, Rajković jest postrzegany w Manchesterze jako idealna odpowiedź na ewentualną utratę wspomnianego zawodnika na rzecz Katalończyków. Choć nastolatek urodzony w 2011 roku wzbudza ogromne emocje, na ten moment nie spieszy się z opuszczeniem ojczyzny. Piłkarz odrzucił już propozycje treningów w kilku czołowych europejskich akademiach, stawiając na dalszy rozwój w barwach Vålerengi, z którą wiąże go kontrakt obowiązujący do grudnia 2028 roku.
Przepisy transferowe uniemożliwiają Rajkoviciowi natychmiastową przeprowadzkę za granicę, ponieważ zawodnik skończy 16 lat dopiero w lutym przyszłego roku. Mimo to skauci z Manchesteru i Barcelony zamierzają kontynuować obserwację reprezentanta Norwegii szczebla U-15 i U-16, który ze względu na korzenie rodzinne może w przyszłości reprezentować także Serbię, Belgię lub Maroko.
