Florentino Perez szykuje się do pierwszych od 20 lat wyborów na prezesa Realu Madryt, w których zmierzy się z Enrique Riquelme. 79-letni sternik klubu w rozmowie z mediami poruszył kluczowe kwestie dotyczące przyszłości drużyny oraz afery korupcyjnej w hiszpańskim futbolu. Zapowiedział konkretne kroki, które mogą wstrząsnąć strukturami europejskiej piłki.
Perez idzie na wojnę z UEFA w sprawie Negreiry
Prezes Realu Madryt potwierdził, że podczas finału Ligi Mistrzów między Paris Saint-Germain a Arsenalem spotka się z Aleksandrem Ceferinem. Perez zamierza przekazać szefowi UEFA specjalny raport dotyczący sprawy Negreiry, nad którym klub pracował przez ostatnie trzy lata. Hiszpan nie gryzł się w język i określił całą sytuację jako największy przypadek korupcji w historii futbolu, zapowiadając bezkompromisową walkę o sprawiedliwość aż do samego końca.
W klubie trwa również gorączkowe poszukiwanie następcy Alvaro Arbeloi na stanowisku trenera. Głównym faworytem Pereza jest Jose Mourinho, choć ewentualna nominacja nastąpi dopiero po zakończeniu procesu wyborczego. Prezes przyznał, że ma w głowie dwa nazwiska, a Portugalczyk jest cenionym przez niego fachowcem. Mimo to Perez zachowuje powściągliwość i zaznaczył, że nie rozmawiał jeszcze bezpośrednio z samym zainteresowanym o powrocie na Santiago Bernabeu.
Niepewna pozostaje także przyszłość Viniciusa Juniora, którego obecna umowa wygasa w 2027 roku. Florentino Perez przyznał otwarcie, że na ten moment nie wie, co wydarzy się w kwestii przedłużenia kontraktu z Brazylijczykiem. Choć negocjacje nie posunęły się do przodu, prezes wyraził jasną chęć zatrzymania skrzydłowego w Madrycie. Uznał go za jednego z najlepszych piłkarzy na świecie, podkreślając jego ogromną wartość dla projektu sportowego Królewskich.
