Cesc Fabregas może odejść z Como do jednego z byłych klubów dzięki korzystnej klauzuli w kontrakcie. Gianluca Di Marzio wymienił Barcelonę, Arsenal i Chelsea, a także wskazał trenera, na którego Como może zwrócić uwagę w razie rozstania ze szkoleniowcem.
Di Marzio rozmawiał o sytuacji Fabregasa z greckim portalem Betarades. Jest przekonany, że Hiszpan w przyszłości odejdzie z Como, ale tylko do klubu z najwyższej półki. „Fabregas odejdzie z Como tylko do klubu z absolutnej czołówki, takiego jak Barcelona czy Arsenal, ale przedłużono kontrakt Flicka, a w Arsenalu są oczywiście zadowoleni z Artety. Nie sądzę, żeby przeszedł do pierwszego lepszego klubu z czołówki, który będzie go potrzebował” — powiedział dziennikarz. W ostatnim roku Como odpierało zainteresowanie Interu, by zatrzymać trenera.
Di Marzio podkreślił, że Fabregas nie spieszy się z kolejnym krokiem: „Wszystko dokładnie kalkuluje. Wie, że będzie trenerem jednego z tych czołowych klubów. Nie spieszy mu się, bo już w zeszłym roku odmówił Interowi, Romie i Bayerowi Leverkusen, a Como również nie chciało go puścić” — powiedział. Kontrakt Fabregasa z klubem obowiązuje do 2028 roku, a klauzula ma umożliwić Barcelonie, Arsenalowi lub Chelsea sprowadzenie go za symboliczną kwotę. „To zależy od tego, który z tych klubów zacznie mieć problemy. Wszystko może się zmienić” — dodał Di Marzio.
Dziennikarz zwrócił też uwagę na zadanie, jakie czeka Como w razie odejścia Fabregasa: znalezienie trenera o podobnej charyzmie, zdolnościach przywódczych, pomysłach i wizji. Jako możliwego kandydata wskazał Alberto Aquilaniego z Sassuolo. Di Marzio ocenił, że to jeden z włoskich szkoleniowców próbujących grać w podobny sposób. Zastrzegł, że nie wie, czy Aquilani zdoła zastąpić Fabregasa, ale Como może mu się przyjrzeć, jeśli Hiszpan zdecyduje się na przejście do Arsenalu lub Chelsea.
