Więcej o klubie: Tottenham Hotspur →

Everton i Tottenham obserwują Younesa Ebnoutaliba. Brighton też w grze

Jarosław ZającJarosław Zając
Everton i Tottenham obserwują Younesa Ebnoutaliba. Brighton też w grze
Fot. IMAGO/Sportfoto Rudel

Everton i Tottenham Hotspur monitorują sytuację Younesa Ebnoutaliba z Eintrachtu Frankfurt. Jak informuje TEAMtalk, piłkarzem interesuje się także Brighton, a wszystkie trzy kluby Premier League chcą sprowadzić napastnika i szukają wzmocnienia ofensywy na przyszły rok.

Urodzony we Frankfurcie 23-letni Niemiec przebił się po przejściu do Eintrachtu z SV Elversberg na początku tego roku. Wcześniej, po pobycie w akademiach sześciu klubów, ukończył szkolenie młodzieżowe w AC Perugia Calcio. W barwach ekipy z Frankfurtu zdobył dotąd sześć bramek i zaliczył dwie asysty w dziesięciu występach, z czego pięć goli i dwie asysty zanotował w pięciu meczach obecnego sezonu. Jürgen Klopp umożliwił mu debiut w reprezentacji Niemiec, choć wcześniej zawodnik miał reprezentować Maroko. Dziś ma już na koncie dwa występy w kadrze. „Zobaczyłem jego pierwszy mecz sezonu w Eintrachcie i pomyślałem: «Co za piłkarz! Skąd oni go wzięli?». W sztabie nie było żadnej dyskusji. Wszyscy od razu się zgodziliśmy: «Tak, musimy go powołać»” — powiedział Klopp.

Everton i Tottenham szukają napastnika

Zainteresowanie Evertonu wynika z potrzeby wzmocnienia ataku. Latem klub chciał sprowadzić napastnika po sprzedaży Beto do Fiorentiny i był blisko pozyskania Folarina Baloguna z AS Monaco, ale reprezentant Stanów Zjednoczonych wycofał się z transferu w ostatniej chwili. David Moyes ma więc do dyspozycji Thierno Barry’ego jako jedynego napastnika, a Everton nie chce sięgać po wolnego zawodnika. Ebnoutalib wyrósł w tej sytuacji na realną opcję na przyszły rok.

Tottenham również ma problem z obsadą ataku. Dominic Solanke zmaga się z powracającymi kłopotami zdrowotnymi od transferu z Bournemouth, a Omar Marmoush jest jedynym uznanym napastnikiem w zespole Roberto De Zerbiego. Richarlison nie mieści się w planach włoskiego szkoleniowca i ma odejść w przyszłym roku, dlatego londyńczycy także obserwują Ebnoutaliba.

Pozycja Eintrachtu Frankfurt jest mocna: kontrakt napastnika obowiązuje do 2031 roku. Klub z Bundesligi nie musi więc spieszyć się z decyzją o jego przyszłości. Jeśli zainteresowani nie zagwarantują Ebnoutalibowi regularnej gry i możliwości walki o trofea, lepiej będzie mu kontynuować rozwój w Niemczech.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!