AC Milan może być bliżej pozyskania Endricka z Realu Madryt niż Roma, choć oba kluby interesowały się nim już latem. Włoski klub ma dobre relacje z otoczeniem piłkarza i z samym Realem.
Roma może rozmawiać o transferze z Realem Madryt, gdy oba kluby spotkają się w Lidze Mistrzów jeszcze w tym miesiącu. La Gazzetta dello Sport uważa jednak, że Milan nie musi na razie wpadać w panikę. Właściciel klubu, RedBird, utrzymuje dobre relacje z Roc Nation, agencją reprezentującą Endricka, a Gerry Cardinale jest z nią blisko związany. Jeśli transfer dojdzie do skutku, agencja ma pomóc w jego przeprowadzeniu.
Milan i Roc Nation współpracują od 2020 roku. W oficjalnym komunikacie określono tę relację jako „wyjątkowe partnerstwo, którego podstawą są innowacyjność, zaangażowanie społeczne, uczciwość i inkluzywność”. Dobre stosunki łączą Milan również z Realem Madryt, co wcześniej zaowocowało transferem Brahima Díaza. Jeśli Real będzie potrzebował pomocy w dalszym rozwoju Endricka, sytuacja może sprzyjać Rossonerim.
W drugiej połowie poprzedniego sezonu Endrick był wypożyczony do Olympique'u Lyon, a po powrocie do Madrytu latem liczył na wywalczenie sobie miejsca w składzie. Na początku września José Mourinho mówił, że Brazylijczyk nie jest jeszcze gotowy fizycznie, by grać dłużej niż pięć lub dziesięć minut.
Milan próbował sprowadzić Endricka już latem i uzyskał zgodę piłkarza, ale José Mourinho nie zgodził się na jego odejście. W konsekwencji Cardinale porozumiał się z Nottingham Forest w sprawie wypożyczenia Omariego Hutchinsona, który gra na tej samej pozycji. Endrick ma za sobą tylko cztery minuty na boisku w sezonie 2026/27, a jego sytuację częściowo utrudnił uraz mięśniowy. Jeśli po trzech miesiącach Hutchinson nie zaaklimatyzuje się w Milanie, a Brazylijczyk nadal będzie dostawał niewiele szans w Realu, znów może być o nim głośno. Milan może też wkrótce otrzymać niekorzystne wieści dotyczące stanu zdrowia Alexisa Saelemaekersa.
