Newcastle United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Marcusa Taverniera, 27-letniego pomocnika Bournemouth. Jak donoszą media, klub z St. James’ Park planuje letnią ofensywę transferową, aby wzmocnić skład po wyjątkowo nieudanej kampanii 2025/26. Eddie Howe widzi w Angliku kluczowy element nowej układanki, która ma przywrócić Sroki do walki o najwyższe cele w Premier League.
Decyzja o przyspieszeniu działań zapadła po bezpośrednim starciu obu drużyn na stadionie Newcastle. Tavernier rozegrał tam znakomite zawody, strzelając gola i prowadząc Wisienki do zwycięstwa 2:1. Jego wszechstronność jest dla Howe’a ogromnym atutem. Choć zawodnik najlepiej czuje się jako dziesiątka, Andoni Iraola z powodzeniem wystawiał go na różnych pozycjach w środku pola i w ataku. W obecnym sezonie piłkarz wystąpił w 31 meczach, notując 11 udziałów przy bramkach.
Sentymentalny powrót i widmo wielkich odejść
Transfer ma wymiar osobisty, ponieważ Tavernier spędził lata w akademii Newcastle, podobnie jak jego brat James. Władze klubu liczą, że te silne więzi rodzinne ułatwią negocjacje. Potrzeba wzmocnień jest paląca, gdyż z drużyną mogą pożegnać się Anthony Gordon, Sandro Tonali oraz Nick Woltemade. Tavernier ma zapewnić niezbędną głębię składu, mogąc w razie potrzeby załatać dziurę na skrzydle po ewentualnym odejściu Gordona, co czyni go priorytetem na letnie okno.
Operacja nie będzie jednak prosta do przeprowadzenia ze względu na sytuację w Bournemouth. Po odejściu trenera Iraoli klub z południa Anglii chce za wszelką cenę zatrzymać swoich najważniejszych graczy, aby uniknąć kryzysu w przyszłym sezonie. Wisienki wykazują dużą niechęć do sprzedaży swojej gwiazdy, co oznacza, że ostateczny głos w sprawie przyszłości 27-latka będą miały finanse i determinacja Newcastle do wyłożenia odpowiedniej kwoty.
