Dzenan Pejcinovic strzelił dwa gole, a reprezentacja Niemiec do lat 21 pokonała Gruzję 2:0 i wywalczyła bezpośredni awans na mistrzostwa Europy w 2027 roku. Zespół prowadzony przez Antonio Di Salvo zakończył zmagania w grupie eliminacyjnej na pierwszym miejscu. Turniej finałowy odbędzie się w Serbii i Albanii.
Niemcy przebudowali skład, ale szybko objęli prowadzenie
Di Salvo dokonał siedmiu zmian w porównaniu z jedenastką, która w poprzednią środę mierzyła się z Maltą. Niemcy wystawili całkowicie nową linię defensywy: na bokach Lukas Ullrich i Elias Baum zastąpili Toma Rothego oraz Leandro Morgallę. W środku w miejsce kontuzjowanego Noahkaia Banksa i chorego Karima Coulibaly’ego pojawili się Joshua Quarshie oraz powołany w trybie awaryjnym Nnamdi Collins. Noah Darvich i Noël Aseko weszli do składu za Francisa Onyekę i Merta Kömüra, a do bramki wrócił Mio Backhaus, zastępując Maxa Weißa.
Niemcy mieli problemy z porozumieniem w obronie, a mocne wrzuty z autu Gruzinów sprawiły, że to goście stworzyli dwie pierwsze okazje. W ciągu sześciu minut dwukrotnie zagrozili bramce Backhausa, bramkarza Freiburga. Mecz na Bielefelder Alm oglądała liczna publiczność. Zespół Di Salvo potrafił jednak wysoko pressować i groźnie atakować po przejęciu piłki. W 10. minucie Darvich, zawodnik Elversbergu, oddał mocny strzał z dystansu, a piłka po rykoszecie od Pejcinovicia wpadła do siatki. Gola zapisano na konto drugiego z zawodników.
Niemcy kontrolowali przebieg dalszej części pierwszej połowy, lecz nie podwyższyli prowadzenia. W 17. minucie nowo powołany do kadry U21 Paris Brunner oddał podkręcony strzał, który nieznacznie minął słupek. W groźnych sytuacjach dwukrotnie znalazł się Nicolò Tresoldi, a najlepszą okazję miał w 41. minucie. Niemiecko-włoski napastnik uderzał na niemal pewnego gola, lecz Papuna Beruashvili znakomicie obronił jego próbę z bliskiej odległości. Trzy minuty po przerwie Quarshie trafił do siatki po rzucie rożnym, jednak sędzia nie uznał bramki z powodu wcześniejszego faulu Darvicha.
Darvich mógł podwyższyć wynik w 55. minucie, lecz po kolejnym rzucie rożnym nie uderzył czysto w piłkę, która spadła pod jego nogi tuż przed gruzińskim bramkarzem. Goście odpowiadali kontrami z obu stron, a podjęte przez Niemców ryzyko niemal ściągnęło na nich kłopoty. Mniej więcej dziesięć minut po przerwie mecz wyraźnie się otworzył i rozpoczęła się wymiana ataków. W 62. minucie Backhaus nie utrzymał piłki po rykoszecie, ale zdążył wrócić do bramki i zmusił Aleka Basiladzego do uderzenia w boczną siatkę. Chwilę później wprowadzony z ławki Arijon Ibrahimović nie zdołał ułożyć nóg do strzału po dograniu Pejcinovicia, który obsłużył go tuż przed bramką.
Drugą bramkę Pejcinovic zdobył po odbiorze Darvicha i sprytnym odegraniu Tresoldiego. Uderzył niezbyt mocno, a wysunięty daleko od linii bramkowej Beruashvili, który wcześniej ruszył za Darvichem, nie zdążył już sięgnąć piłki. Choć oba trafienia miały w sobie element szczęścia, przy drugim Pejcinovic musiał szybko skorygować uderzenie i mimo to celnie skierował je do bramki. Pejcinovic otrzymał notę 8 i tytuł zawodnika meczu; potem on i Ibrahimović oddali jeszcze kolejne strzały. Pozostałe noty: Backhaus 6, Baum 5, Collins 7, Quarshie 7, Ullrich 6, Aljoscha Kemlein 6, Aseko 6, Darvich 7, Brunner 7 i Tresoldi 7. Rezerwowi: Ibrahimović 5, Wael Mohya i Morgalla bez oceny.
Dla nowego zawodnika VfB Stuttgart dublet przyszedł po okresie klubowego zastoju, przez który nie znalazł się wcześniej w kadrze. 21-latek, były piłkarz Wolfsburga, wypracował też Ibrahimoviciowi okazję do strzału sprytnym zagraniem piętą, a Stuttgart będzie czekał na jego powrót po udanym zgrupowaniu. Jego pierwszy gol w Bundeslidze dla VfB nie powinien długo kazać na siebie czekać.
