Turniej Canadian Open 2026 zmaga się z bezprecedensowym kryzysem po wycofaniu się największych gwiazd światowego tenisa. Dyrektor zawodów, Valerie Tetreault, nie ukrywa rozczarowania sytuacją, która zmusiła organizatorów do całkowitej zmiany planów promocyjnych.
Lista nieobecnych jest porażająca. Carlos Alcaraz pauzuje od kwietnia z powodu urazu prawego nadgarstka, natomiast Jannik Sinner i Novak Djoković zrezygnowali z występu 24 lipca, zaledwie tydzień przed startem. Łącznie z turnieju ATP i WTA 1000 wycofało się aż 16 zawodników i zawodniczek. Tetreault przyznaje, że moment, w którym dowiedziała się o rezygnacji Sinnera i Djokovicia, był jednym z najgorszych w jej karierze zawodowej. „To mój czwarty turniej i myślę, że to był jeden z moich najtrudniejszych dni. Zazwyczaj takie dni wiążą się z pogodą, ale tutaj mieliśmy wiele niepowodzeń w krótkim czasie” – wyznała w rozmowie z L’Equipe.
Organizatorzy żądają reakcji od władz ATP
Masowe rezygnacje czołowych graczy stawiają pod znakiem zapytania prestiż imprez rangi Masters 1000. Dyrektor turnieju podkreśla, że choć zdrowie zawodników jest priorytetem, to częstotliwość nagłych wycofań staje się problemem systemowym. „Wierzymy, że częstotliwość tych wycofań w ostatniej chwili w ciągu ostatnich kilku lat podnosi szerszy problem dla naszego sportu. Kibice słusznie oczekują, że zobaczą rywalizację najlepszych na świecie” – stwierdziła Tetreault, dodając, że trwają już rozmowy z ATP w celu poważnego rozpatrzenia tej sprawy.
W obliczu braku liderów rankingu, oczy wszystkich zwrócone są na młodsze pokolenie. W drabince wciąż walczą Rafael Jodar, Jakub Mensik oraz Arthur Fils, co może zmienić imprezę w turniej typu Next Gen. Organizatorzy nie ukrywają jednak, na kogo liczą najbardziej w kontekście końcowego triumfu. „Nie mogę tego ukryć, z radością powitalibyśmy zwycięstwo Bena Sheltona. Jest obrońcą tytułu i najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem, jakie pozostało w drabince” – podsumowała dyrektor Canadian Open.
