Hiszpania oficjalnie zabezpieczyła dodatkowe miejsce w Lidze Mistrzów na sezon 2026/27. To efekt dramatycznych wydarzeń w europejskich pucharach, które sprawiły, że La Liga po raz drugi z rzędu wyśle do elity aż pięć zespołów. O wszystkim zadecydował jeden obroniony rzut karny w doliczonym czasie gry.
Sytuacja hiszpańskich klubów w rankingu UEFA była krytyczna po słabych występach gigantów. Real Madryt i Barcelona odpadły z Ligi Mistrzów już w ćwierćfinale, a Atletico Madryt pożegnało się z rozgrywkami w półfinale po starciu z Arsenalem. Villarreal oraz Athletic Club nie wyszły nawet z fazy ligowej, co postawiło pozycję Hiszpanii pod wielkim znakiem zapytania. Niemcy byli bliscy wyprzedzenia La Liga w klasyfikacji współczynników, co odebrałoby Hiszpanom przywilej dodatkowego miejsca.
Rayo Vallecano ratuje honor i ranking La Liga
Bohaterem narodowym okazało się nieoczekiwanie Rayo Vallecano. Drużyna Inigo Pereza awansowała do finału Ligi Konferencji po zwycięstwie 1:0 nad Strasbourg. Kluczowy moment nastąpił w doliczonym czasie gry rewanżu, gdy Augusto Batalla obronił strzał Julio Enciso z jedenastu metrów. Ta interwencja zapewniła Hiszpanii dodatkowe 0.250 punktu do rankingu. Dzięki temu Niemcy nie mają już matematycznych szans na dogonienie drugiej pozycji, mimo obecności Freiburga w finale Ligi Europy.
W lidze hiszpańskiej rozpoczyna się teraz gorączkowy wyścig o piątą lokatę, która stała się przepustką do raju. Na cztery kolejki przed końcem sezonu faworytem jest Real Betis. Zespół Manuela Pellegriniego ma sześć punktów przewagi nad Celtą Vigo. Matematyczne szanse zachowują jeszcze Getafe, Athletic Club oraz Real Sociedad. Betis potrzebuje dwóch zwycięstw i remisu, aby być pewnym gry w Lidze Mistrzów, ale każdy błąd wykorzystają rywale czekający na potknięcie lidera wyścigu.
