Levante wyrasta na jednego z głównych wygranych czwartkowej serii gier w LaLiga, pokonując bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie. Sevilla pogrąża się w kryzysie, a walka o ligowy byt nabiera niespotykanego tempa. Jak donoszą media, sytuacja w dolnych rejonach tabeli staje się krytyczna dla dotychczasowych pewniaków.
Levante wygrało u siebie 2:0 z Sevillą, co jest ich trzecim zwycięstwem w ostatnich pięciu meczach. Bohaterem spotkania został Ivan Romero, który najpierw trafił do siatki w 38. minucie, a wynik ustalił w doliczonym czasie gry. Dzięki tej wygranej gospodarze mają już 32 punkty i tracą tylko dwa oczka do siedemnastej w tabeli Sevilli. Goście, mimo plotek o transferze Joselu Mato, na boisku wyglądali na bezradnych i nie potrafili odpowiedzieć na ciosy rywali.
Niewykorzystane karne i zabójcze końcówki
Rayo Vallecano odskoczyło od strefy spadkowej na pięć punktów po dramatycznym meczu z Espanyolem. Goście mieli idealną okazję na objęcie prowadzenia, ale Dani Cardenas obronił rzut karny wykonywany przez Kike Garcię. Niewykorzystana szansa zemściła się w 87. minucie, gdy Sergio Camello wykończył podanie Iliasa Akhomacha. Wygrana 1:0 winduje Rayo na 11. miejsce w tabeli, podczas gdy Espanyol pozostaje w bardzo trudnym położeniu po kolejnej bolesnej porażce w końcówce spotkania.
W Asturii Real Oviedo zremisował 1:1 z Villarrealem, co pozwala im zachować matematyczne szanse na utrzymanie. Goście prowadzili po rzucie karnym wykorzystanym przez Nicolasa Pepe, ale w 69. minucie wyrównał Ilyas Chaira. Villarreal przez ten podział punktów nie zdołał wypracować przewagi nad Atletico Madryt w walce o trzecie miejsce. Real Oviedo traci obecnie sześć punktów do bezpiecznej strefy, co zapowiada morderczą walkę w ostatnich kolejkach sezonu LaLiga.
