Barcelona traci swój największy skarb w najgorszym możliwym momencie. Lamine Yamal doznał zerwania ścięgna podkolanowego podczas środowego meczu z Celtą Vigo i nie pojawi się już na boisku w barwach Dumy Katalonii w tym sezonie. 18-latek przerwał milczenie, publikując w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym przyznaje, że przymusowy rozbrat z piłką jest dla niego ogromnym ciosem.
Uraz przytrafił się w chwili, gdy nastolatek znajdował się w życiowej formie. Yamal zdobył jedyną bramkę w wygranym 1-0 starciu z Celtą, ale okupili to fatalną diagnozą. Lekarze przewidują, że pauza potrwa od pięciu do sześciu tygodni. Piłkarz podkreślił, że ból z powodu braku możliwości pomagania kolegom na boisku jest nie do opisania. Zapowiedział jednak, że to tylko pauza, a on sam wróci silniejszy w przyszłych rozgrywkach.
Imponujące liczby i walka z czasem przed mundialem
Statystyki młodego zawodnika w tym sezonie budzą podziw. Lamine Yamal uzbierał 24 gole i 17 asyst we wszystkich rozgrywkach, z czego 16 trafień i 11 ostatnich podań zanotował w samej La Liga. Choć jego licznik w klubie już się nie powiększy, kibice reprezentacji Hiszpanii mogą odetchnąć z ulgą. Sztab medyczny kadry liczy na powrót zawodnika na początku czerwca, co pozwoli mu przygotować się do nadchodzących mistrzostw świata.
Hiszpanie rozpoczną turniej od meczu z Republiką Zielonego Przylądka. Jeśli rehabilitacja przebiegnie zgodnie z planem, Yamal powinien być gotowy do gry w wyjściowym składzie La Roja. Na ten moment zawodnikowi pozostaje rola kibica. W swoim oświadczeniu zaznaczył, że będzie wspierać drużynę Barcelony z trybun, wierząc, że koledzy dadzą z siebie wszystko w ostatnich meczach sezonu bez jego bezpośredniego wsparcia na murawie.
