Crystal Palace nie chce zwalniać Pierre’a Sage’a. Klub daje mu czas

Jarosław ZającJarosław Zając
Crystal Palace nie chce zwalniać Pierre’a Sage’a. Klub daje mu czas
Fot. David Catry/IMAGO/Sportpix

Crystal Palace nie zamierza zwalniać Pierre’a Sage’a, choć Francuz znalazł się pod presją po trudnym początku sezonu Premier League. Władze klubu uważają, że rozstanie z trenerem teraz mogłoby być pochopne, i chcą dać mu czas na przystosowanie się do angielskiego futbolu.

Władze Palace są zadowolone z pracy Sage’a i wolą oceniać jego sytuację w szerszym kontekście niespokojnego lata. W klubie panuje przekonanie, że przerwa reprezentacyjna nadeszła w niekorzystnym momencie: przed nią zespół przegrał tylko jedno z pięciu ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach i zanotował w tym okresie trzy mecze bez straty gola. Oznaki poprawy zaczęły być widoczne w chwili, gdy obawy po pierwszych tygodniach sezonu wciąż mogły zdominować dyskusję o drużynie.

Latem zespół stracił ważnych piłkarzy

Dla Sage’a to pierwsza praca w angielskim futbolu. Wcześniej prowadził zespoły we Francji, dlatego Crystal Palace, zatrudniając go w 2026 roku, zakładało, że będzie potrzebował czasu na adaptację. Klub nie chce podejmować decyzji wyłącznie na podstawie pierwszych tygodni rozgrywek, zwłaszcza że część trudności wynika z okoliczności niezależnych od trenera. Latem kadra przeszła poważne zmiany – odeszli między innymi Maxence Lacroix i Daniel Muñoz, a zastąpienie tych piłkarzy nie było łatwe.

Crystal Palace musi liczyć się z ograniczeniami finansowymi, a amerykańska grupa właścicielska nadal stara się sprzedać klub. Taka niestabilność utrudnia nowemu szkoleniowcowi wprowadzanie własnych pomysłów. Sage musi też mierzyć się z doniesieniami o niezadowoleniu Jean-Philippe’a Matety i Ismaïli Sarra. To, jak poradzi sobie z Matetą i Sarrem, będzie szczególnie ważne, ponieważ pogarszająca się atmosfera w szatni może szybko stać się jego problemem. Utrzymanie jedności zespołu może w najbliższych miesiącach okazać się równie istotne jak poprawa taktyczna.

Rezygnacja z Sage’a, zanim dostanie realną szansę na zbudowanie zespołu, byłaby dla Palace poważnym ryzykiem. Nie oznacza to, że jego pozycja ma być chroniona bezterminowo, ale klub bierze pod uwagę warunki, w jakich rozpoczął pracę: znacząco zmienioną kadrę i niepewność poza boiskiem. To duże wymaganie wobec trenera, który wcześniej nie pracował w angielskiej piłce i ma od razu poradzić sobie z tym wszystkim. Teraz musi zamienić pierwsze oznaki stabilizacji w regularne występy i poradzić sobie z sytuacją w szatni. Cierpliwość daje mu możliwość udowodnienia, że zaufanie Palace jest uzasadnione.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!