Carlos Romero wzbudza ogromne zainteresowanie na rynku transferowym. Obrońca Espanyolu znalazł się na liście życzeń Atletico Madryt oraz Barcelony przed letnim oknem.
Diego Simeone szuka wzmocnień na lewej obronie, ponieważ Matteo Ruggeri gra w tym sezonie w kratkę. Nestabilna forma zawodnika sprowadzonego z Atalanty zmusza trenera do wystawiania Davida Hancko na boku defensywy. Sytuację kadrową skomplikowało dodatkowo odejście Javiego Galana do Osasuny w styczniu. Dyrektor sportowy Mateu Alemany musi działać, a 24-letni Romero, który po sezonie ma wrócić z wypożyczenia do Villarrealu, jest obecnie jednym z głównych kandydatów do przeprowadzki na Riyadh Air Metropolitano.
Sam piłkarz w rozmowie z dziennikiem AS przyznał, że pochlebia mu zainteresowanie ze strony tak wielkich marek. Podkreślił, że Atletico Madryt to gigant hiszpańskiego futbolu, ale obecnie skupia się wyłącznie na dokończeniu rozgrywek w barwach Espanyolu. Romero zaznaczył, że ma ważny kontrakt z Villarrealem i dopiero latem zapadną ostateczne decyzje dotyczące jego dalszej kariery. Defensor chce zostawić obecny klub na jak najwyższym miejscu w tabeli, zanim zacznie planować przyszłość w stolicy lub Katalonii.
Atletico Madryt nie jest jednak osamotnione w tym wyścigu, bo sytuację bacznie monitoruje Barcelona. Klub z Camp Nou również zmaga się z problemami na lewej stronie obrony i szuka realnych wzmocnień tej formacji. Rywalizacja dwóch potęg o podpis zawodnika Villarrealu zapowiada się na jeden z ciekawszych wątków nadchodzącego lata. Romero swoją postawą w Espanyolu udowodnił, że jest gotowy na kolejny krok, a walka o jego usługi między Madrytem a Barceloną nabiera tempa.
