Był wyceniany na 2 mln euro, teraz zagra w rezerwach Miedzi Legnica

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Był wyceniany na 2 mln euro, teraz zagra w rezerwach Miedzi Legnica

Jeszcze kilka lat temu uchodził za jeden z największych talentów młodego pokolenia w Polsce. W 2020 roku jego wartość rynkowa sięgnęła 2 milionów euro, a występy w Ekstraklasie i reprezentacji U21 tylko podsycały nadzieje na międzynarodową karierę. Dziś Bartosz Bida, 24-letni napastnik, został zgłoszony do rozgrywek Betclic III ligi w barwach rezerw Miedzi Legnica.

Od reprezentacyjnych nadziei do IV ligi

Kariera Bidy rozwijała się dynamicznie – w młodym wieku trafił do Jagiellonii Białystok, zadebiutował w Ekstraklasie i zaliczył mecze w młodzieżowej reprezentacji Polski, w której strzelił nawet gola. Wydawało się, że jego nazwisko wkrótce pojawi się na listach życzeń klubów z lig zachodnich. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Z czasem napastnik stracił miejsce w składzie Jagiellonii, a jego notowania systematycznie malały. Przeniósł się do Podbeskidzia, później do Miedzi Legnica, a rundę wiosenną sezonu 2024/2025 spędził na wypożyczeniu w Stali Stalowa Wola. Tam rozegrał zaledwie osiem spotkań w Betclic 1 Lidze. Teraz jego nazwisko widnieje w kadrze Miedzi II Legnica, występującej na poziomie czwartej klasy rozgrywkowej.

Wartość, która topniała z każdym sezonem

Jeszcze w sierpniu 2020 roku Transfermarkt wyceniał Bidę na 2 miliony euro. Obecnie jego wartość rynkowa wynosi zaledwie 125 tysięcy euro – to ponad piętnastokrotny spadek. Zawodnik, który miał być filarem ataku Jagiellonii i być może przyszłością kadry narodowej, dziś znajduje się na marginesie profesjonalnej piłki.

Przypomnijmy, że w Ekstraklasie Bida zanotował 74 występy, strzelił 10 bramek i zanotował 6 asyst. W niższych ligach jego bilans to m.in. 11 goli w 59 spotkaniach Betclic 1 Ligi i 4 trafienia w 13 meczach trzeciej ligi.

Nie wiadomo, czy decyzja o przesunięciu do rezerw ma charakter długofalowy, czy jest jedynie próbą odbudowania formy. Faktem jest, że znalezienie się w drużynie czwartoligowej nie jest ruchem, który napawa optymizmem. Trudno też nie odnieść wrażenia, że kariera Bidy znalazła się na ostrym zakręcie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!