Birmingham City ustaliło konkretną barierę finansową dla klubów zainteresowanych pozyskaniem ich czołowego napastnika. Jak informuje portal The72, Jay Stansfield został wyceniony na 25 milionów funtów, co ma odzwierciedlać jego status jako jednego z najcenniejszych aktywów w kadrze. Ambitni właściciele z grupy Knighthead, z Tomem Wagnerem na czele, dążą do szybkiego powrotu na najwyższy szczebel rozgrywkowy i nie zamierzają tanio sprzedawać swojego lidera formacji ofensywnej, zwłaszcza po ogromnej przebudowie składu, jakiej dokonano w ostatnim czasie.
Jay Stansfield
Birmingham City → Ipswich Town
Ipswich Town, które po awansie do Premier League szuka wzmocnień w ataku, od dłuższego czasu monitoruje sytuację 23-latka. Według doniesień Football Insider, Stansfield idealnie wpisuje się w profil zawodnika poszukiwanego przez ekipę z Portman Road, łącząc mobilność z instynktem strzeleckim. W mediach pojawiły się doniesienia, że Birmingham City liczy na wypracowanie znaczącego zysku, biorąc pod uwagę, że zawodnik trafił do klubu z Fulham w sierpniu 2024 roku za kwotę oscylującą wokół 15 milionów funtów.
Walka o podpis napastnika może jednak nie ograniczyć się tylko do jednego klubu. Zainteresowanie zawodnikiem, który w poprzednim sezonie brał udział przy 16 bramkach, wyrażały również Coventry City, Hull City oraz Everton. SportsBoom sugeruje nawet, że ostateczna kwota żądana przez Birmingham może wzrosnąć do rekordowych 30 milionów funtów, co stanowiłoby ogromne wyzwanie finansowe dla potencjalnych nabywców. Obecny kontrakt piłkarza obowiązuje aż do 2031 roku, co daje jego pracodawcy pełną kontrolę nad przebiegiem negocjacji.