Inter zajmuje drugie miejsce w tabeli Serie A 2026/27. Po pięciu meczach ma 13 punktów.
Lautaro był jednym z kilku znanych napastników łączonych w ostatnich miesiącach z Barceloną. Klub szukał zastępstwa za odchodzących z niego Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa, a Argentyńczyka, który w sezonie 2026/27 strzelił cztery gole w czterech meczach Serie A, uznano za jednego z piłkarzy mogących wypełnić tę lukę. Rozmowy pozostały jednak na etapie wstępnego rozpoznania. Ostatecznie Barcelona sprowadziła z Arsenalu Gabriela Jesusa w ramach transferu po obniżonej cenie.
Inter nie chciał negocjować
Deco opisał, jak w Barcelonie oceniano Lautaro i jego pozycję w Interze. „Lautaro jest symbolem Interu i bardzo to szanujemy. Dla mnie to fantastyczny, wyjątkowy piłkarz” – powiedział dyrektor, cytowany przez Fabrizia Romano. Dodał, że napastnik jest ikoną i legendą klubu, a także jego obecnym kapitanem.
Deco zaznaczył, że prezydent Barcelony rozmawiał z kierownictwem Interu, które jasno stwierdziło, że Lautaro nie jest na sprzedaż. Katalończycy uszanowali tę decyzję i nie wrócili do tematu. „Nigdy nie mieliśmy najmniejszego kontaktu z Lautaro ani z jego agentem” – ujawnił Deco. Podkreślił, że Barcelona stara się działać właściwie i transparentnie. Dodał, że spekulacje prasy są normalne, bo to część pracy mediów, ale w kontaktach między klubami ważna jest jasna komunikacja. „To piłkarz, którego bardzo ceniliśmy i nadal cenimy. Osobiście jestem wielkim fanem Lautaro”.
Zainteresowanie Barcelony potwierdził również sam Lautaro, który przyznał, że pogłoski o katalońskim klubie były prawdziwe, ale postanowił zostać w Interze z kolegami z drużyny i kibicami. Mówił o dumie, szczęściu i chęci dalszej gry w Mediolanie, a także o pragnieniu osiągnięcia wielkich rzeczy z Interem. Prezes mediolańskiego klubu Giuseppe Marotta ujawnił z kolei, że Lautaro nie zamierzał negocjować z Barceloną, mimo realnego zainteresowania.
