AS Roma wyrasta na jednego z głównych kandydatów do pozyskania Gabriela Martinellego, 25-letniego napastnika Arsenalu. Jak donosi Il Messaggero, rzymianie desperacko szukają wzmocnień w ataku przed sezonem 2026/27, a Brazylijczyk stał się ich priorytetem.
Sytuacja transferowa jest nietypowa, ponieważ Arsenal oczekuje za swojego zawodnika kwoty w granicach 40-45 milionów euro. Dla włoskiego klubu taka wycena nie stanowi problemu i są gotowi ją zaakceptować. Prawdziwe schody zaczynają się przy indywidualnym kontrakcie piłkarza. Martinelli zarabia obecnie około 7 milionów euro rocznie, co drastycznie wykracza poza wewnętrzny limit płac ustalony przez władze Romy. Klub z Rzymu wyznaczył surowy pułap wynagrodzeń dla nowych graczy na poziomie 4-4,5 miliona euro, co stawia całą operację pod znakiem zapytania.
Dziura w ataku i uciekające okazje na rynku
Potrzeba wzmocnień w Rzymie jest paląca, zwłaszcza po odejściu Stephana El Shaarawy'ego, który opuścił Stadio Olimpico jako wolny agent. Dodatkowo Bryan Zaragoza wrócił do Bayernu Monachium po zakończeniu wypożyczenia. Roma przegrała już kilka wyścigów o czołowych graczy: Alejandro Garnacho wybrał Aston Villę, Crysencio Summerville przeniósł się do Al-Hilal, a Mason Greenwood trafił do Fenerbahce. Martinelli miał być idealną odpowiedzią na te niepowodzenia, ale finansowe restrykcje mogą zmusić klub do szukania innych rozwiązań.
Brazylijczyk ma za sobą specyficzny sezon w Londynie. Choć w 52 występach zdobył 11 bramek i zaliczył siedem asyst, to zaledwie jeden gol strzelony w Premier League sprawił, że stracił miejsce w podstawowym składzie Arsenalu. Mimo to jego rynkowa wartość wciąż jest wysoka. Jeśli Roma nie znajdzie sposobu na sfinansowanie pensji Martinellego, ich uwaga może przenieść się na Oscara Bobba, który jest wymieniany jako kolejna alternatywa dla wzmocnienia formacji ofensywnej włoskiego zespołu.
