Carlos Alcaraz kontynuuje serię zwycięstw w 2026 roku i po triumfie w Qatar Open ostrzega konkurencję. Hiszpan pozostaje niepokonany w tym sezonie, a jego przewaga w rankingu ATP stale rośnie.
Finał w Doha był pokazem siły lidera rankingu, który rozbił Arthura Filsa 6:2, 6:1 w zaledwie 50 minut. To najkrótszy mecz w zawodowej karierze Alcaraza, który przedłużył swoją serię wygranych do 12 spotkań. Hiszpan ma już na koncie 30 kolejnych zwycięstw na twardych kortach zewnętrznych i 26 tytułów w dorobku. Obecnie wyprzedza drugiego w zestawieniu Jannika Sinnera o 3150 punktów, co stawia go w komfortowej sytuacji przed nadchodzącymi turniejami w Indian Wells oraz Miami.
Mimo spektakularnych wyników Alcaraz twierdzi, że wciąż ma nad czym pracować i widzi u siebie słabe punkty. Tenisista podkreśla, że sukces definiuje poprzez własne odczucia na korcie i ciągły rozwój, a nie tylko przez podnoszenie trofeów. W wieku 22 lat i 272 dni został najmłodszym zawodnikiem, który wygrał wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema. W ciągu ostatnich dwóch lat wzbogacił swoją kolekcję o pięć tytułów wielkoszlemowych oraz cztery statuetki z cyklu Masters 1000.
Przed Hiszpanem trudny okres obrony punktów, ponieważ do rozpoczęcia French Open musi utrzymać aż 4740 oczek. Dla porównania Jannik Sinner broni w tym samym czasie jedynie 1950 punktów. Alcaraz deklaruje jednak, że po przebytych kontuzjach nauczył się czerpać radość z każdego momentu na korcie, nawet po przegranych punktach. Jego głównym celem pozostaje triumf w Roland Garros, gdzie chce wykorzystać zebrane doświadczenie i ponownie sięgnąć po zwycięstwo w jednym z najważniejszych turniejów na świecie.
