Paris Saint-Germain wykazuje poważne zainteresowanie pozyskaniem Pablo Barriosa już w nadchodzącym styczniowym oknie transferowym. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które wskazują, że propozycja opiewająca na 70 milionów euro mogłaby okazać się wystarczająca do sfinalizowania transakcji. 23-letni pomocnik, mający na koncie cztery występy w reprezentacji Hiszpanii, stał się jednym z najbardziej pożądanych zawodników na swojej pozycji, co przyciągnęło uwagę nie tylko mistrzów Francji, ale także czołowych klubów z Premier League.
Pablo Barrios
Atlético Madrid → Paris Saint Germain
Sytuacja transferowa jest jednak skomplikowana ze względu na stanowisko sztabu szkoleniowego w Madrycie. Diego Simeone ma być zdecydowanym przeciwnikiem sprzedaży swojego wychowanka, widząc w nim fundament drugiej linii zespołu na kolejne lata. Warto przypomnieć, że Atlético Madryt zabezpieczyło przyszłość zawodnika, podpisując z nim kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2030 roku. Mimo to, presja finansowa ze strony PSG oraz zainteresowanie takich marek jak Chelsea, Arsenal czy Liverpool sprawiają, że temat odejścia Barriosa pozostaje otwarty.
Jak informuje The Touchline, Chelsea była gotowa zaoferować za Hiszpana nawet 100 milionów euro we wrześniu 2026 roku, co pokazuje, jak wysoko ceniony jest ten zawodnik na rynku międzynarodowym. Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że w umowie piłkarza widnieje klauzula odstępnego w wysokości 120 milionów euro, a negocjacje z innymi klubami, takimi jak Manchester City, miały rozpoczynać się od poziomu 80 milionów euro. Obecnie to jednak Paryż wydaje się najbardziej zdeterminowany, by sprowadzić pomocnika na Parc des Princes.
Barrios w obecnym sezonie 2026/2027 potwierdza swoją wysoką formę, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Hiszpanii na październikowe zgrupowanie. Choć Atlético Madryt oficjalnie uznaje go za postać nie na sprzedaż, kwota 70 milionów euro wymieniana w kontekście PSG stanowi punkt wyjścia do rozmów, które mogą zdominować zimowy rynek transferowy. Piłkarz urodzony w Madrycie pozostaje związany z obecnym pracodawcą umową wygasającą dopiero za niespełna cztery lata.