34 km/h i parametry jak Vinicius. Młody obrońca debiutuje w podstawowym składzie Realu

Jarosław ZającJarosław Zając
15 grudnia 2025 07:10
34 km/h i parametry jak Vinicius. Młody obrońca debiutuje w podstawowym składzie Realu

Real Madryt wygrał 2-1 z Alavés, ale prawdziwą sensacją wieczoru w Mendizorrozie był debiut 19-letniego Víctora Valdepeñasa. Lewoboczny obrońca, którego klub odrzucił w wieku 13 lat, jako pierwszy zawodnik Castilli zadebiutował w podstawowym składzie pod wodzą Xabiego Alonso. Jego historia pokazuje, że droga do sukcesu w Madrycie nie zawsze jest prosta.

W skrócie:

  • Valdepeñas został zwolniony z akademii Realu w 2020 roku, gdy miał 13 lat
  • Jego rodzice to funkcjonariusze policji, a parametry fizyczne porównuje się do Viniciusa Juniora
  • Klub odrzucił oferty Arsenalu, Borussii Dortmund i Bayeru Leverkusen, wiążąc go kontraktem do 2029 roku

Kryzys obronny wymusza zmianę pokoleniową

Sytuacja kadrowa Realu przed meczem z Alavés przypominała scenariusz katastrofy. Dziewięć nieobecności - Carvajal, Militão, Mendy, Alaba, Alexander-Arnold i Camavinga kontuzjowani, Carreras, Fran García i Endrick zawieszeni - zmusiły Alonso do sięgnięcia po akademię. Valdepeñas otrzymał szansę nie tylko z powodu braku alternatyw, ale przede wszystkim dzięki imponującemu rendementowi w Castilli, gdzie rozegrał 888 minut w obecnym sezonie, zdobywając 2 bramki i notując asystę.

Hiszpańskie media podkreślają, że jego parametry fizyczne - wzrost 1,88 metra i prędkość przekraczająca 34 kilometry na godzinę - są porównywalne z intensywnością i sprintami Viniciusa Juniora. To nie tylko czyni go unikatowym defensorem, ale także pokazuje, dlaczego stał się obiektem zainteresowania czołowych europejskich klubów.

Od odrzucenia do pierwszego składu

Historia Valdepeñasa w Madrycie to prawdziwa historia powrotów. W 2018 roku trafił do Infantil B z Villa Rosa i Rayo Vallecano, ale już dwa lata później, w wieku zaledwie 13 lat, Real uznał, że nie spełnia oczekiwań w Infantil A i rozstał się z nim. Młody obrońca spędził kolejne trzy sezony w Leganés, skąd klub królewskich zdecydował się go wykupić ponownie w 2022 roku. Co ciekawe, Villarreal również intensywnie zabiegał o jego podpis, ale Valdepeñas - syn policjantów, którego ojciec pochodzi z Asturii - posłuchał serca i wybrał powrót do klubu swoich marzeń.

Wsparcie rodziny, szczególnie dziadków, okazało się kluczowe w tym trudnym okresie. Decyzja ta zaowocowała nie tylko kontraktem do 2029 roku podpisanym cztery dni po 18. urodzinach, ale także pierwszym debiutem w podstawowym składzie pierwszej drużyny pod wodzą Xabiego Alonso. Valdepeñas stał się trzecim najmłodszym obrońcą debiutującym od pierwszej minuty w XXI wieku (19 lat i 55 dni), wyprzedzili go jedynie Raphaël Varane (18 lat i 149 dni) oraz Achraf Hakimi (18 lat i 331 dni).

Arsenal przegrywa walkę o talent z La Fábrica

Zainteresowanie europejskich gigantów nie jest przypadkowe. Fabrizio Romano potwierdził, że Arsenal monitoruje Valdepeñasa od kilku miesięcy, a niemieckie media wskazują na konkretne zapytania ze strony Borussii Dortmund i Bayeru Leverkusen. Jednak Real nie zamierza rozstawać się z zawodnikiem, który według źródeł z klubu może w przyszłości zastąpić Mendyego lub Alabę. Ciekawostką jest fakt, że mimo regularnych treningów z pierwszym zespołem od zeszłego sezonu, Valdepeñas stracił miejsce w młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii.

Od stycznia 2025 roku rozegrał tylko 5 meczów w drużynie U19 i nie został powołany na Mistrzostwa Europy U19, gdzie w defensywie preferowano Andrésa Cuencę z Barcelony i Daniego Muñoza z Atlético Madryt. Carlo Ancelotti włączył go do kadry meczowej przeciwko Villarreal w marcu 2025 roku, a tydzień temu Alonso zrobił to samo przed starciem z Manchesterem City w Lidze Mistrzów. W obu przypadkach pozostał na ławce rezerwowych.

Debiut Valdepeñasa w ogniu

Mecz z Alavés pokazał, że Valdepeñas nie wygląda na zagubionego w pierwszym składzie, choć oczywiście brakuje mu jeszcze automatyzmów z kolegami, szczególnie w ofensywnych zagraniach. Został zmieniony przez Deana Huijsena w drugiej połowie, gdy Real bronił wyniku 2-1. Jego krzyż z lewej flanki odnalazł partnera w polu karnym, a hiszpańskie media doceniają przede wszystkim spokój i dojrzałość jak na piłkarza rozgrywającego swój pierwszy mecz w La Lidze.

Warto dodać, że występował na lewej obronie, choć w Castilli pod wodzą Álvaro Arbeloi częściej gra jako środkowy obrońca u boku Joana Martíneza. Jego naturalna pozycja to jednak lewy defensor, gdzie łączy szybkość, dobrą nogę do podań i umiejętność wybijania piłki. Dla Xabiego Alonso, który według niektórych źródeł walczył o posadę przed tym meczem, Valdepeñas okazał się niewielkim, ale wartościowym wsparciem w kryzysie obronnym.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!