Villarreal wyrasta na jednego z głównych bohaterów giełdy trenerskiej w Hiszpanii, choć zespół zajmuje miejsce w czołowej czwórce LaLiga. Przyszłość Marcelino Garcii Torala na Estadio de la Ceramica stanęła pod dużym znakiem zapytania. Jak donoszą media, obie strony zdecydowały się wstrzymać negocjacje w sprawie nowej umowy.
Sytuacja jest o tyle dziwna, że wyniki ligowe są doskonałe, ale entuzjazm ostudziły inne rozgrywki. Odpadnięcie z Pucharu Króla z Racingiem Santander oraz słaba postawa w Lidze Mistrzów sprawiły, że zarząd ma wątpliwości. Klub zaoferował szkoleniowcowi przedłużenie kontraktu o rok z opcją o kolejny sezon, ale propozycja uzależniona od wyników nie przekonała Marcelino. Trener uznał ofertę za mało przekonującą i teraz obie strony czekają do końca rozgrywek, nie spiesząc się z wiążącymi deklaracjami.
Głośne nazwiska na liście życzeń Villarrealu
Radio Marca informuje, że władze klubu nie zamierzają czekać z założonymi rękami i już sondują rynek w poszukiwaniu alternatyw. Na celowniku znaleźli się Michel Sanchez oraz Imanol Alguacil. Michel odnosi historyczne sukcesy z Gironą, którą doprowadził do trzeciego miejsca w tabeli. Z kolei Alguacil pozostaje dostępny po krótkiej i nieudanej przygodzie w saudyjskim Al-Shabab, mając za sobą lata świetnej pracy w Realu Sociedad. Villarreal przygotowuje grunt pod zmianę, jeśli Marcelino ostatecznie zdecyduje się opuścić klub.
