Juventus Turyn bada grunt pod sensacyjny transfer Roberta Lewandowskiego. Jak donoszą Matteo Moretto oraz Fabrizio Romano, przedstawiciele Bianconerich skontaktowali się już z otoczeniem polskiego napastnika. Choć zapytanie stało się faktem, sprowadzenie kapitana reprezentacji Polski do Włoch jest obecnie określane jako mało prawdopodobne.
Sytuacja Lewandowskiego w Barcelonie pozostaje niejasna, co wzbudziło czujność działaczy z Turynu. Sam zawodnik przyznał niedawno, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, czy zamierza kontynuować karierę w stolicy Katalonii, czy spróbować sił w nowym miejscu. Juventus szuka doświadczonego snajpera, który mógłby występować na zmianę z Dusanem Vlahoviciem. Klub oferuje jednak krótsze i mniej lukratywne kontrakty niż te, które otrzymują młodsze gwiazdy zespołu, co może być barierą nie do przejścia.
Przeszkody na drodze do Turynu
Transfer Lewandowskiego do Serie A wydaje się niemal niemożliwy z kilku powodów. Kluczowe są nie tylko wysokie wymagania finansowe Polaka, ale także jego potencjalne plany na zmierzch kariery. Napastnik może wybrać zupełnie inny kierunek, biorąc pod uwagę lukratywne oferty z Arabii Saudyjskiej lub amerykańskiej ligi MLS. Juventus monitoruje rynek wolnych agentów, by wzmocnić siłę ognia, ale w przypadku Lewandowskiego szanse na powodzenie operacji są minimalne, jeśli piłkarz postawi na ostatni wielki kontrakt poza Europą.
Ewentualne fiasko rozmów z Polakiem zmusi Juventus do weryfikacji innych opcji na rynku transferowym. W kręgu zainteresowań klubu pozostają Jonathan David oraz Lois Openda, choć ich sytuacja jest skomplikowana. Davidem interesuje się Olympique Lyon, gdzie pracuje jego były trener Paulo Fonseca. Z kolei Openda znajduje się na celowniku Fenerbahce, a jego ubiegłoroczna wycena na poziomie 44 milionów euro jest ogromnym obciążeniem dla potencjalnych kupców. Juventus na razie nie prowadzi zaawansowanych rozmów z żadną inną stroną.
