Tottenham Hotspur wyrasta na głównego gracza końcówki okna transferowego. Londyński klub pracuje nad sprowadzeniem Cody'ego Gakpo z Liverpoolu oraz Savinho z Manchesteru City, planując wzmocnienia za łączną kwotę 155 milionów funtów.
Roberto De Zerbi po wzmocnieniu defensywy i środka pola uznał, że priorytetem jest teraz jakość w ataku. Tottenham jest blisko porozumienia w sprawie Savinho, za którego oferuje 85 milionów funtów. Brazylijczyk ma rywalizować o miejsce na prawym skrzydle z Mohammedem Kudusem, gdy ten wróci po kontuzji. Jednocześnie trwają intensywne starania o Gakpo. Liverpool może zażądać za Holendra nawet 70 milionów funtów, co przy obecnych wydatkach Spurs wciąż jest kwotą do zaakceptowania przez władze klubu z Londynu.
Transferowy efekt domina z udziałem PSG
Przyszłość Gakpo na Anfield zależy od powodzenia negocjacji Liverpoolu z PSG w sprawie Bradleya Barcoli. Jeśli The Reds pozyskają Francuza, droga do odejścia Holendra zostanie otwarta. Dla Tottenhamu to szansa na rozwiązanie problemów na lewej stronie boiska, które trwają od czasu odejścia Son Heung-mina. Mathys Tel nie zdołał jeszcze wywalczyć tam pewnej pozycji, dlatego sprowadzenie sprawdzonego w Premier League zawodnika stało się dla De Zerbiego kluczowym elementem budowy nowej siły ognia.
Choć żadna z transakcji nie jest jeszcze sfinalizowana, oba tematy pozostają niezwykle aktywne. Liverpool kupił Gakpo w styczniu 2023 roku za 37 milionów funtów, więc sprzedaż za 70 milionów oznaczałaby dla nich pokaźny zysk. Tottenham liczy, że równoległe prowadzenie rozmów pozwoli domknąć kadrę przed zamknięciem okna. Klub z północnego Londynu desperacko potrzebuje doświadczenia na skrzydłach, a duet Savinho-Gakpo ma zagwarantować stabilizację, której brakowało w ostatnich miesiącach.
